Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Tylko sprawdzone porady, które warto zaprezentować Fanklubowiczom
Awatar użytkownika
Fiacior75
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 934
Rejestracja: niedziela, 7 cze 2015, 22:02
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: Fiacior75 » czwartek, 28 wrz 2017, 09:01

Paczek a czy tobie już czasem się nie dymi z czaszki???
FB - Weselny Fiat 125p
FB - Retro Reanimacja

Fiat125 1975r
N-132T 1976r
Komar231B 1962r, Komar232 1965r, Komar2320 1973r, Komar2320 1978r
Wigry 1975r, Wigry1 1976r, Wigry 3 1991r
Romet Duet 1976r

Awatar użytkownika
Murano
Moderator
Moderator
Posty: 1778
Rejestracja: poniedziałek, 22 kwie 2013, 20:17
Lokalizacja: Zabrze

Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: Murano » czwartek, 28 wrz 2017, 09:49

Zielony pisze:To wykorzystując miejsce, jest jakiś polecany sposób ogrzewania na prąd, który nie zajmuje dużo miejsca, a jednocześnie będzie dawał pewność, że przyłącza na kempingu wytrzymają i nie będzie wtedy potrzeby uruchamiania pieca gazowego? :)

Ja mam w dobrze zaizolowanej zapiekance coś takiego. 700W na kablu 3x2,5 w gumowej izolacji do samych bezpieczników ( i teraz Paczek mi bije brawo... :-) )
Przy temperaturach w okolicy 0° spokojnie daje radę do 16-18° nagrzać.
https://goo.gl/images/JAXh9T
125%normy każdego dnia!
N126e 1983'
N132t 1980'
125p 1985'
Simson S51 1990'
Wigry 75', Wigry 3 78', Wigry 5 90'
Fiat Croma II

Wątek remontowy

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 5530
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 10:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: reflexes » czwartek, 28 wrz 2017, 10:12

Ja w pieczarkarni w chłodne wieczory odpalam olejaka 500W (i teraz Paczek mnie zje na drugie śniadanie :shock: ) na przedłużaczu kosiarkowym z marketu.
Powiem więcej, na tym przedłużaczu chodził jeszcze w niewiadówce olejak 2kW albo czajnik 2 kW albo kuchenka elektryczna też 2 kW. Oczywiście nigdy wszystko na raz, bo miałem tylko 10A zabezpieczenia :lol: . Od 5 lat obiecuję sobie zrobić albo kupić porządny kabel ale ostatecznie teraz używam go tak rzadko, że szkoda kasy. W tym sezonie używałem go 2 razy.
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Chateau Cantara 908 wcześniej Niewiadów N126N
2017 - 51 nocy, 6215km
2016 - 42 noce, 3840 km

Awatar użytkownika
Paczek
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 4154
Rejestracja: czwartek, 2 kwie 2009, 21:23
Lokalizacja: Opoczno

Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: Paczek » czwartek, 28 wrz 2017, 14:40

Hmmmm - sam nie wiem co powiedzieć ( napisać )
Pozdrawiam
Obrazek



WYPOŻYCZĘ , WYNAJMĘ przyczepkę NIEWIADÓW n126e

pisz m.kosierkiewicz@o2.pl
dzwoń 500-216-744

Awatar użytkownika
Murano
Moderator
Moderator
Posty: 1778
Rejestracja: poniedziałek, 22 kwie 2013, 20:17
Lokalizacja: Zabrze

Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: Murano » czwartek, 28 wrz 2017, 14:49

Paczek pisze:Hmmmm - sam nie wiem co powiedzieć ( napisać )

Zatkao kakao... ;-)
Jak widać gazowcy nie boją się prądu.
A prądowcy gazu.....???
125%normy każdego dnia!
N126e 1983'
N132t 1980'
125p 1985'
Simson S51 1990'
Wigry 75', Wigry 3 78', Wigry 5 90'
Fiat Croma II

Wątek remontowy

Awatar użytkownika
Mr.Makarena
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 433
Rejestracja: wtorek, 17 kwie 2012, 12:53

Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: Mr.Makarena » czwartek, 28 wrz 2017, 15:32

Paczek , nie każdy lubi stawać na campingu :-)
Pozdrawiam :

Mr.Makarena

MagdaN126N
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 108
Rejestracja: czwartek, 27 lip 2017, 16:31
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: MagdaN126N » czwartek, 28 wrz 2017, 17:43

Michał, od jakiegoś czasu zdumiewają mnie Twoje wypowiedzi na forum i w realu. Mówiąc krótko: jakby ktoś podmienił starego, dobrego Paczka. Daj już spokój z tym wsadzaniem kija w mrowisko, co?
Do tej pory "tylko" żona fanklubowicza. Od niedawna zapalony miłośnik niewiadówek, a właściwie niewiadówkomaniaków:D

Awatar użytkownika
Paczek
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 4154
Rejestracja: czwartek, 2 kwie 2009, 21:23
Lokalizacja: Opoczno

Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: Paczek » sobota, 30 wrz 2017, 18:23

Murano pisze:
Paczek pisze:Hmmmm - sam nie wiem co powiedzieć ( napisać )

Zatkao kakao... ;-)
Jak widać gazowcy nie boją się prądu.
A prądowcy gazu.....???



Wręcz panicznie !
Pozdrawiam
Obrazek



WYPOŻYCZĘ , WYNAJMĘ przyczepkę NIEWIADÓW n126e

pisz m.kosierkiewicz@o2.pl
dzwoń 500-216-744

piotr05
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1663
Rejestracja: wtorek, 2 cze 2009, 06:52
Lokalizacja: Łódź

Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: piotr05 » niedziela, 1 paź 2017, 16:11

Zielony pisze:To wykorzystując miejsce, jest jakiś polecany sposób ogrzewania na prąd, który nie zajmuje dużo miejsca, a jednocześnie będzie dawał pewność, że przyłącza na kempingu wytrzymają i nie będzie wtedy potrzeby uruchamiania pieca gazowego? :)


ja w przyczepie mam coś takiego

https://www.jula.pl/catalog/artykuly-bu ... ny-410069/

Awatar użytkownika
Paczek
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 4154
Rejestracja: czwartek, 2 kwie 2009, 21:23
Lokalizacja: Opoczno

Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: Paczek » niedziela, 1 paź 2017, 17:10

piotr05 pisze:
Zielony pisze:To wykorzystując miejsce, jest jakiś polecany sposób ogrzewania na prąd, który nie zajmuje dużo miejsca, a jednocześnie będzie dawał pewność, że przyłącza na kempingu wytrzymają i nie będzie wtedy potrzeby uruchamiania pieca gazowego? :)


ja w przyczepie mam coś takiego

https://www.jula.pl/catalog/artykuly-bu ... ny-410069/



O takie toto to tak - jak najbardziej tak :!: :!: :!:
Pozdrawiam
Obrazek



WYPOŻYCZĘ , WYNAJMĘ przyczepkę NIEWIADÓW n126e

pisz m.kosierkiewicz@o2.pl
dzwoń 500-216-744

TomekMal
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 53
Rejestracja: poniedziałek, 25 cze 2012, 11:45
Lokalizacja: Lublin

Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: TomekMal » czwartek, 5 paź 2017, 17:13

Wszystko pięknie i ślicznie dla wielbicieli wypasionych campingów. A ja nie po to mam przyczepę, żeby nocować w miejscach jasno oświetlonych przez całą noc, gdzie nawet księżyca nie dostrzeżesz, nie mówiąc już o gwiazdach. Byłem teraz kilka dni na łączce w Bieszczadach. Zapraszam tam Cię, Michale, z Twoją zelektryfikowaną na 230V przyczepą bez akumulatora i gazu. No chyba, że wrzucisz do kufra spalinowy agregacik. W mojej przyczepie instalacja na 230V, jak najbardziej, jest. Mam gniazdo do podłączenia odbiorników 230V oraz zasilacz 230/12V, którym mogę zasilać całe wyposażenie na 12V. A uniezależnienie się od zasilania z sieci wcale nie było spowodowane oszczędnościami na podłączeniu się na campingu, a tylko i wyłącznie chęcią w miarę komfortowego korzystania z przyczepy w miejscach, gdzie takiej możliwości nie ma. To jest jedna strona medalu. A druga, to fakt, że po "amatorsku" zrobiona instalacja elektryczna jest o wiele bardziej niebezpieczna od dobrej instalacji gazowej, zwłaszcza, że na wielu naszych campingach instalacja jest równie "amatorska". W tej sytuacji nie ma mowy o porządnej ochronie przeciwporażeniowej. Tak samo omyłką jest podłączanie przyczepy dwużyłowymi przedłużaczami kosiarkowymi. Czyli w miarę bezpieczne jest stosowanie tylko odbiorników posiadających tzw. drugą klasę ochronności, nie wymagających stosowania przewodu ochronnego i gniazda z "bolcem". A tej nie posiadają na ogół czajniki i wiele grzejników.
Ktoś pisał już tu, i słusznie, o kwestii mocy grzejników. Moja niewielka gazowa truma nazywa się SB 1800, co tabliczka znamionowa tłumaczy na moc 1800 W. Załóżmy, że "elektrycy" nie będą aż tak rozrzutni i wstawią sobie grzejniczki po 1000 W. Na naszych zlotach bywa przecież i po 50 załóg. A więc instalacja na campingu na samo grzanie naszych domków musiałaby wtedy dostarczyć 50 kW mocy. Oj wątpię, czy wiele campingów to wytrzyma.
Z kolei, większość wypadków z gazem, to albo brak konserwacji i zapuszczenie stanu technicznego osprzętu gazowego, albo "kłopoty własnej roboty", czyli wykonywanie instalacji z niewłaściwych materiałów i w niewłaściwy sposób. Weźmy pod uwagę nieszczęśliwy bardzo przypadek Naala. Gdyby instalacja kominowa wykonana była z zalecanych przez producenta urządzeń materiałów i z zastosowaniem zalecanych uszczelnień, zalodzenie wylotu spalin spowodowałoby natychmiastowe zgaśnięcie palnika, a jedynymi obrażeniami mogłoby być przygryzienie języka przez szczękające z zimna zęby.

Awatar użytkownika
Benior
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1943
Rejestracja: poniedziałek, 13 kwie 2015, 21:14
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: Benior » czwartek, 5 paź 2017, 20:14

TomekMal pisze:Wszystko pięknie i ślicznie dla wielbicieli wypasionych campingów. A ja nie po to mam przyczepę, żeby nocować w miejscach jasno oświetlonych przez całą noc, gdzie nawet księżyca nie dostrzeżesz, nie mówiąc już o gwiazdach. Byłem teraz kilka dni na łączce w Bieszczadach. Zapraszam tam Cię, Michale, z Twoją zelektryfikowaną na 230V przyczepą bez akumulatora i gazu. No chyba, że wrzucisz do kufra spalinowy agregacik. W mojej przyczepie instalacja na 230V, jak najbardziej, jest. Mam gniazdo do podłączenia odbiorników 230V oraz zasilacz 230/12V, którym mogę zasilać całe wyposażenie na 12V. A uniezależnienie się od zasilania z sieci wcale nie było spowodowane oszczędnościami na podłączeniu się na campingu, a tylko i wyłącznie chęcią w miarę komfortowego korzystania z przyczepy w miejscach, gdzie takiej możliwości nie ma. To jest jedna strona medalu. A druga, to fakt, że po "amatorsku" zrobiona instalacja elektryczna jest o wiele bardziej niebezpieczna od dobrej instalacji gazowej, zwłaszcza, że na wielu naszych campingach instalacja jest równie "amatorska". W tej sytuacji nie ma mowy o porządnej ochronie przeciwporażeniowej. Tak samo omyłką jest podłączanie przyczepy dwużyłowymi przedłużaczami kosiarkowymi. Czyli w miarę bezpieczne jest stosowanie tylko odbiorników posiadających tzw. drugą klasę ochronności, nie wymagających stosowania przewodu ochronnego i gniazda z "bolcem". A tej nie posiadają na ogół czajniki i wiele grzejników.
Ktoś pisał już tu, i słusznie, o kwestii mocy grzejników. Moja niewielka gazowa truma nazywa się SB 1800, co tabliczka znamionowa tłumaczy na moc 1800 W. Załóżmy, że "elektrycy" nie będą aż tak rozrzutni i wstawią sobie grzejniczki po 1000 W. Na naszych zlotach bywa przecież i po 50 załóg. A więc instalacja na campingu na samo grzanie naszych domków musiałaby wtedy dostarczyć 50 kW mocy. Oj wątpię, czy wiele campingów to wytrzyma.
Z kolei, większość wypadków z gazem, to albo brak konserwacji i zapuszczenie stanu technicznego osprzętu gazowego, albo "kłopoty własnej roboty", czyli wykonywanie instalacji z niewłaściwych materiałów i w niewłaściwy sposób. Weźmy pod uwagę nieszczęśliwy bardzo przypadek Naala. Gdyby instalacja kominowa wykonana była z zalecanych przez producenta urządzeń materiałów i z zastosowaniem zalecanych uszczelnień, zalodzenie wylotu spalin spowodowałoby natychmiastowe zgaśnięcie palnika, a jedynymi obrażeniami mogłoby być przygryzienie języka przez szczękające z zimna zęby.


Tomek ..... w sedno :!: :!: :!:
Ktoś kto nie potrafił zadbać o własną instalację teraz próbuje namówić innych na swój pomysł, trochę prostszy w realizacji bo parę kabelków, gniazdka z liroja itp.
A My chcemy niezależności :D 8-)
Cały ten wątek to
(piszę o sobie) Nie potrafię jeździć na motocyklu chociaż się przemieszczałem kilka metrów i komara miałem ale nie potrafię. To teraz będę namawiał innych aby z tego zrezygnowali bo to zło a statystyki są straszne i z nimi nie da się dyskutować. :mrgreen:

Michał zamiast pisać i namawiać na prund to może zachęć do corocznych przeglądów, może zorganizuj na zlocie przegląd takowy hmmm
Jeśli wydaje ci się, że wiesz wszystko - masz rację - wydaje ci się.

85 nocek i ciągle rośnie

Awatar użytkownika
Paczek
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 4154
Rejestracja: czwartek, 2 kwie 2009, 21:23
Lokalizacja: Opoczno

Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: Paczek » czwartek, 5 paź 2017, 21:08

Kilka wątków wcześniej już pisałem , ale widać konieczne jest przypomnienie

Paczek pisze:
NIL2 pisze:
z1c00 pisze:Czytając ten temat jak i temat na karawaningu nasuwa mi się kolejne pytanie , czy na pewno w przyczepie prąd ??
Przecież od zwarcia instalacji także może dojść do zapalenia się przyczepy .


;) nawet z 12V= ; w latach 80-tych ubiegłego wieku stacjonując na dziko nad jeziorkiem podłączyłem do gniazda zapalniczki zamontowanego w N-ce (solidne gniazdo jeszcze na porcelanie!) telewizorek turystyczny; po jakimś czasie jak wszedłem do przyczepy to poczułem, że coś się pali - okazało się, że wtyczka stopiła się na amen wraz z przewodem zasilającym i trochę się nadpalił dywanik; na szczęście rozładował się akumulator i w porę zajrzałem do przyczepki, bezpiecznik 20A był cały! :shock:
Myślę, że nie ma co za bardzo panikować zarówno z instalacją elektryczną jak i gazową; trzeba zadbać o stan techniczny zarówno instalacji jak i urządzeń, rozsądnie eksploatować i wszystko w temacie a i tak jak na kogo wypadnie to bęc :) oby nie :lol:
Pozdrowionka


No to mamy jedno zdanie w tym temacie

Paczek pisze:...

A gaz - hmmmm.
Gdzieś wcześnie pisałem - niech sobie będzie , ale urządzenia i instalacje powinien wykonać człowiek z odpowiednimi dokumentami ( co najmniej SEP ), poświadczy to dokumentem ( atestem i homologacją ) , no i oczywiście wszystkie te urządzenia i instalacja powinna przechodzić OBOWIĄZKOWY coroczny przegląd.
Przecież ( o tym też już było) gaz w samochodzie właśnie takim podlega procedurą. Dlaczego ma być inaczej z przyczepką ? Przecież to ten sam gaz
Pozdrawiam
Obrazek



WYPOŻYCZĘ , WYNAJMĘ przyczepkę NIEWIADÓW n126e

pisz m.kosierkiewicz@o2.pl
dzwoń 500-216-744

Awatar użytkownika
Paczek
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 4154
Rejestracja: czwartek, 2 kwie 2009, 21:23
Lokalizacja: Opoczno

Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: Paczek » piątek, 6 paź 2017, 22:48

Benior pisze:...

Michał zamiast pisać i namawiać na prund to może zachęć do corocznych przeglądów, może zorganizuj na zlocie przegląd takowy hmmm



Przemyślałem to sobie i .... bardzo mi się spodobał ten pomysł

Na najbliższym ogólnopolskim zlocie ( o ile oczywiście będę dopuszczony) zaproszę przedstawicieli ITD. Może coś się na wzajem dowiemy , pewnie wyrażą swoją opinię o przeróbkach w przyczepach , przedstawią jak to się ma do litery prawa , Może wezmą ze sobą wagę, poważa nasze przyczepki ,( bo i to jest też chyba nie bagatelny problem naszych przeróbek ) , może wystawią jakieś pokwitowania na dowody rejestracyjne .... Zobaczymy .....

Beniu - pomysł rewelacja- bardzo Ci dziękuje

Powołam się na Twój pomysł co to tych przeglądów bliżej ogólnopolskiego zlotu w 2018

Jeszcze raz dziękuję .
Pozdrawiam
Obrazek



WYPOŻYCZĘ , WYNAJMĘ przyczepkę NIEWIADÓW n126e

pisz m.kosierkiewicz@o2.pl
dzwoń 500-216-744

Awatar użytkownika
Benior
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1943
Rejestracja: poniedziałek, 13 kwie 2015, 21:14
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Re: RE: Re: Czy na pewno gaz w przyczepie ?

Postautor: Benior » piątek, 6 paź 2017, 22:51

Paczek pisze:
Benior pisze:...

Michał zamiast pisać i namawiać na prund to może zachęć do corocznych przeglądów, może zorganizuj na zlocie przegląd takowy hmmm



Przemyślałem to sobie i .... bardzo mi się spodobał ten pomysł

Na najbliższym ogólnopolskim zlocie ( o ile oczywiście będę dopuszczony) zaproszę przedstawicieli ITD. Może coś się na wzajem dowiemy , pewnie wyrażą swoją opinię o przeróbkach w przyczepach , przedstawią jak to się ma do litery prawa , Może wezmą ze sobą wagę, poważa nasze przyczepki ,( bo i to jest też chyba nie bagatelny problem naszych przeróbek ) , może wystawią jakieś pokwitowania na dowody rejestracyjne .... Zobaczymy .....

Beniu - pomysł rewelacja- bardzo Ci dziękuje

Powołam się na Twój pomysł co to tych przeglądów bliżej ogólnopolskiego zlotu w 2018

Jeszcze raz dziękuję .

I tak 3maj :)

Wysłane z mojego SM-G531F przy użyciu Tapatalka
Jeśli wydaje ci się, że wiesz wszystko - masz rację - wydaje ci się.

85 nocek i ciągle rośnie


Wróć do „Sprawdzone Porady”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Miron EZD i 2 gości