Lodówka na gaz

Tylko sprawdzone porady, które warto zaprezentować Fanklubowiczom
mariop
Posty: 40
Rejestracja: czwartek, 15 gru 2016, 07:47
Lokalizacja: Bydgoszcz

Lodówka na gaz

Postautor: mariop » wtorek, 24 kwie 2018, 14:58

Witam. Mam pytanko. Czy jeździliście przyczepą z odpaloną lodówką na gazie? Czy jest to bezpieczne?

Awatar użytkownika
RAFALSKI
Moderator
Moderator
Posty: 2272
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Lodówka na gaz

Postautor: RAFALSKI » wtorek, 24 kwie 2018, 17:53

Jest to niebezpieczne bo w razie konkretnego wypadku gaz będzie się ulatniał z butli a wiadomo czym to grozi. Nie wolno tak robić ale... ja jeździłem :oops: Żadnych problemów nie było, lodówka to Electrolux 50 mbar ale zasilany z reduktora 37. Płomień nigdy nie zgasł, nawet na najmniejszym ustawieniu.
BMW E36 '97 + N-132L '85 & DACIA SANDERO STEPWAY '18 + N-127 '77
Remont wieloryba i eNki

Awatar użytkownika
tantalos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1176
Rejestracja: poniedziałek, 16 mar 2015, 17:32
Lokalizacja: Rybnik

Re: Lodówka na gaz

Postautor: tantalos » wtorek, 24 kwie 2018, 17:56

W świetle obowiązującego prawa jest to zabronione i niebezpieczne bez zainstalowanego odpowiedniego reduktora.

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 7190
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Lodówka na gaz

Postautor: reflexes » wtorek, 24 kwie 2018, 19:06

Właśnie. Prawidłowe hasło to Truma Mono lub Duo Control CS. Cena zależnie od wersji koło 500-600 plnów. Drogo więc radzę sobie inaczej ale wiem, że są osoby której jeżdżą z odpaloną lodówką.
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 65 nocy, 5384 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |


Obrazek
Pożegnanie zimy z FKNem - Ciechocinek - 22-24.03.2019

Awatar użytkownika
z1c00
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 758
Rejestracja: środa, 6 kwie 2016, 21:49
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lodówka na gaz

Postautor: z1c00 » wtorek, 24 kwie 2018, 19:19

A nie lepiej wsadzić zamrożone wkłady na czas transportu ?
Dethleffs Nomad / Skoda Octavia II Combi

2018-39 nocek 3963 km

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 7190
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Lodówka na gaz

Postautor: reflexes » wtorek, 24 kwie 2018, 19:25

No ja tak czasem robie ale to tylko na długie przejazdy, bo na powiedzmy 100-200 km wystarczy lodówkę schlodzić wraz z wsadem i dojedzie.
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 65 nocy, 5384 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |


Obrazek
Pożegnanie zimy z FKNem - Ciechocinek - 22-24.03.2019

mariop
Posty: 40
Rejestracja: czwartek, 15 gru 2016, 07:47
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Lodówka na gaz

Postautor: mariop » środa, 25 kwie 2018, 10:11

Dziękuję za cenne rady. Raczej nie będę ryzykował spaleniem mojego cennego domku na kółkach. Jeszcze raz dzięki i życzę wspaniałych wypadów na majówkę.

Awatar użytkownika
RAFALSKI
Moderator
Moderator
Posty: 2272
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Lodówka na gaz

Postautor: RAFALSKI » środa, 25 kwie 2018, 10:56

Masz rację, nie ryzykuj. Jeśli chodzi o dobre wkłady do lodówki to polecam zwykłe butelki 1,5l wypełnione wodą. Ze dwie czy trzy sztuki stawiasz na drzwiach i masz zimno w lodówce przez dość długi czas. A po przyjeździe na miejsce wodę zawsze można zużyć.
BMW E36 '97 + N-132L '85 & DACIA SANDERO STEPWAY '18 + N-127 '77
Remont wieloryba i eNki

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 7190
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Lodówka na gaz

Postautor: reflexes » środa, 25 kwie 2018, 11:13

Jak robiłem wypad z dwudniowym dojazdem też się mocno zastanawiałem czy jechać z odpaloną lodówką i ostatecznie nie zaryzykowałem. Podłączyłem lodówkę z 2 dni przez wyjazdem wrzuciłem zapasy i wszystko ładnie schłodziłem, w międzyczasie zamroziłem 4 wkłady do lodówek turystycznych i przed wyjazdem wrzuciłem je do lodówki. Po ponad 16-17 godzinach w lodówce wciąż było chłodna, a w czasie noclegu odpaliłem lodówkę na gazie i wkłady znowu wrzuciłem do zamrażalnika. Rano przełożyłem do lodówki i dalej w trasę. Po następnych 8-9 godzinach jazdy w lodówce było zimno i wszystko dojechało na miejsce w dobrej kondycji. Butelki dobra rzecz ale zajmują jednak sporo miejsca. Wkłady mniejsze więc i mniej "trzymają" zimna ale poręczniejsze. Podstawa to jednak schłodzić lodówkę wraz z zawartością przed wyjazdem.
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 65 nocy, 5384 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |


Obrazek
Pożegnanie zimy z FKNem - Ciechocinek - 22-24.03.2019

Awatar użytkownika
desperos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 489
Rejestracja: niedziela, 15 lut 2009, 15:44
Lokalizacja: Lublin

Re: Lodówka na gaz

Postautor: desperos » środa, 25 kwie 2018, 11:18

Tylko tak się zastanawiam co wozicie na wyjazdy wymagające chłodzenia podczas jazdy? Wszystko można kupić przecież na miejscu docelowym bądź w bliskiej odległości. Chyba, że klepiecie schabowe czy inne mielone robicie w domu i zabieracie ze sobą :lol: .
2017 rok 780 km i 17 nocek :)
Czasem na drodze spotykam prawdziwych szaleńców...
Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...
Naprawdę ciężko ich wyprzedzić...

Awatar użytkownika
stachu_gda
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2301
Rejestracja: wtorek, 24 mar 2015, 08:12
Lokalizacja: Przywidz (Pomorskie)

Re: Lodówka na gaz

Postautor: stachu_gda » środa, 25 kwie 2018, 11:20

Desperos ja parę objazdówek po Europie zrobiłem akurat nie z przyczepą ale jak najbardziej z domowymi przetworami. Tak bardziej na południe Europy lodówka jest już niezbędna.

Jeśli chodzi z kolei o Skandynawię np. to tam już nie znam nikogo, kto by inaczej zjeździł niż z zapasami z domu, a trochę osób znam.

Awatar użytkownika
RAFALSKI
Moderator
Moderator
Posty: 2272
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Lodówka na gaz

Postautor: RAFALSKI » środa, 25 kwie 2018, 11:27

desperos pisze:Chyba, że klepiecie schabowe czy inne mielone robicie w domu i zabieracie ze sobą :lol: .

No my na przykład robimy w słoikach bigos, kapustkę, leczo i czasem fasolkę po bretońsku a do tego zawsze jakaś dobra, porządna kiełbacha na ognicho. To wszystko w lodówce obowiązkowo.
BMW E36 '97 + N-132L '85 & DACIA SANDERO STEPWAY '18 + N-127 '77
Remont wieloryba i eNki

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 7190
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Lodówka na gaz

Postautor: reflexes » środa, 25 kwie 2018, 12:13

desperos pisze:Tylko tak się zastanawiam co wozicie na wyjazdy wymagające chłodzenia podczas jazdy? Wszystko można kupić przecież na miejscu docelowym bądź w bliskiej odległości. Chyba, że klepiecie schabowe czy inne mielone robicie w domu i zabieracie ze sobą :lol: .

Jak jadę na weekend to wrzucam to co mi na weekend potrzebne (czyli jakieś obkład do kanapek, jogurty, mleko do kawki, jakieś mięcho na obiad itp. plus obowiązkowa zimne napoje :D ), bo szkoda mi czasu na jeżdżenie po sklepach jak mam na odpoczynek tak naprawdę tylko 48 godzin. Jak jadę na dłużej to też coś tam wrzucam, bo po pierwsze lubię mieć na pierwszy dzień albo dwa zapas żeby nie zaczynać urlopu od zakupów (nie lubię zakupów), po drugie szkoda zostawić to co jest w lodówce w domu, bo wiadomo, że po tygodniu a tym bardziej trzech będzie się nadawało jedynie do śmieci, a po trzecie często dojeżdżam na miejsce późnym wieczorem. Lubię też sobie otworzyć zimne piwko po przyjeździe na miejsce, a gdzie go szukać jak nie w swojej lodówce :lol: .
Miałem już przypadek, że cały weekendowy zapas mięcha poszedł do śmieci, bo wrzucony był do nieschłodzonej lodówki gdyż wyjazd był bardzo blisko domu więc co może mu się stać ale na miejscu okazało się, że pan ze 3 godziny szukał klucza od skrzynki, a ja wtedy jeszcze miałem 100% elektryczną niewiadówkę w której bez dostępu do prądu nawet na szybko nie mogłem ugotować zupy czy w inny sposób przerobić miecha.
Co do większych zapasów jak piszesz schabowych i mielonych to w zeszłym roku przekonałem się, że to całkiem wygodne. Jadąc do Chorwacji zrobiliśmy trochę weków niby dla oszczędności ale najwięcej oszczędziliśmy przy tym czasu, bo zamiast siedzieć w budzie i gotować w upale obiady, wrzucaliśmy zawartość słoika do gara, gotowaliśmy kaszę i wio. 15 minut i obiad gotowy. Szykując się na nadchodzącą majówkę też zrobiłem kilka weków, bo plany mamy ambitne więc marnowanie czasu na gotowanie jest bez sensu. Pewnie, że nie na wszystkie, bo wiadomo, że zje się czasem coś na trasie albo zrobi jakiegoś grilla ale 3-4 obiady mam tak przygotowane, że w ciągu 15-20 minut wjeżdżają na stół.
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 65 nocy, 5384 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |


Obrazek
Pożegnanie zimy z FKNem - Ciechocinek - 22-24.03.2019

Awatar użytkownika
RAFALSKI
Moderator
Moderator
Posty: 2272
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Lodówka na gaz

Postautor: RAFALSKI » środa, 25 kwie 2018, 12:23

reflexes pisze:3-4 obiady mam tak przygotowane, że w ciągu 15-20 minut wjeżdżają na stół.

I o to właśnie chodzi, żeby nie marnować czasu. Na wyjeździe są ważniejsze i ciekawsze rzeczy do roboty niż sterczenie pryz garach a taki słoik ciach-prach i ciepłe, konkretne żarcie gotowe :)
BMW E36 '97 + N-132L '85 & DACIA SANDERO STEPWAY '18 + N-127 '77
Remont wieloryba i eNki

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 7190
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Lodówka na gaz

Postautor: reflexes » środa, 25 kwie 2018, 12:27

Do tego trzeba dorosnąć. Oczywiście nie każdy musi ale jak ze wszystkim każdy robi jak mu pasuje. Wcześniej tego nie robiłem, bo po pierwsze lubię gotować, po drugie myślałem, że skoro przyczepa daje mi takie luksusy jak kuchnia to przecież nie będę żarł obiadów ze słoika ale jak to mówią człowiek całe życie się uczy. Na urlop na 100% też będę robił jakieś mięcho w słoikach, bo to po prostu wygodne.
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 65 nocy, 5384 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |


Obrazek
Pożegnanie zimy z FKNem - Ciechocinek - 22-24.03.2019


Wróć do „Sprawdzone Porady”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości