Pytania, sugestie, podpowiedzi - czyli moje zmagania z N126N

czyli nasza walka z przyczepą...
Awatar użytkownika
vvarrior
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1640
Rejestracja: środa, 8 sie 2012, 00:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Pytania, sugestie, podpowiedzi - czyli moje zmagania z N126N

Postautor: vvarrior » poniedziałek, 8 sie 2016, 12:25

"Reaktor" na podorędziu dobra sprawa :). Niewiadówki małe ale jednak pojemne są. Sam skuter zabiezpieczony jest przed przemieszczaniem podczas jazdy?

Wykręcono przez Taptalk z cyferblatu RWT "Bratek" ;)
Volkswagen Passat B5 Highline +n126e+n250c+n132l
NIEUSTAJĄCY Remont Thunder hunter
ObrazekObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
CornBlumenBlau
Moderator
Moderator
Posty: 3674
Rejestracja: niedziela, 9 gru 2012, 16:44
Lokalizacja: Siradiensis

Re: Pytania, sugestie, podpowiedzi - czyli moje zmagania z N126N

Postautor: CornBlumenBlau » poniedziałek, 8 sie 2016, 13:29

Faktycznie istotna sprawa, której na fotkach nie widać.
1470654652992.jpg

Tak Janku, oczywiscie do podłogi dokręcone są listwy w miedzy które skuter wjeżdza na lekki wcisk. Między podłogą, a górną pokrywą też jest na styk.

1470655050869.jpg
Dodatkowo stoi na macie antypoślizgowej. Nie ma mowy o ucieczce, nie ze mną te numery...
Mój remont

N126n
Audi A6 1,9TDI
Golf Plus 1,9TDI
Touran 1,9TDI


Niewiadówkodystansonoce
2016: 75 / 6892 km
2017: 85 / 6820 km
2018: 52 / 2745 km

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 6819
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Pytania, sugestie, podpowiedzi - czyli moje zmagania z N126N

Postautor: reflexes » poniedziałek, 8 sie 2016, 14:20

Ja w swojej miałem kibel przypinany do ściany ale ten cholerny pasek mnie wkurzał, bo był z jednej strony przytwierdzony do ściany na stałe więc zawsze się gdzieś pod nogami plątał, albo utrudniał wydopycie kibelka do opróżnienia. Przed urlopem go wywaliłem, a kibelek stoi tylko na takiej samej macie antypoślizgowej, która z resztą jest wyłożona na całość łazienki. Dobre 1500 km kibelek tak przejechał po górkach pagórkach itp i nawet nie drgnął. Wiem, że w sytuacji awaryjnej pewnie by się przewrócił ale ściany kibelka są tak delikatne, że nawet jakbym zostawił ten pasek to w razie jakiegoś zdarzenia pasek się wyrwie robiąc dodatkowe szkody.
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 51 nocy, 3835 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |



Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
CornBlumenBlau
Moderator
Moderator
Posty: 3674
Rejestracja: niedziela, 9 gru 2012, 16:44
Lokalizacja: Siradiensis

Re: Pytania, sugestie, podpowiedzi - czyli moje zmagania z N126N

Postautor: CornBlumenBlau » wtorek, 15 maja 2018, 20:49

IMG_20180526_144356.jpg
Dziś moja enka dostała nowe łożyska stożkowe kół (30204A i 30206A), uszczelniacze itd. oraz przy okazji nowy amortyzator najazdu, który Darius dobrał do starego suwadła w styczniu przy okazji zakupu nowych podpór. Jest co prawda o około 10-15 mm dłuższy od oryginału , ale w sumie pasuje plug&play. Jego cena to 140 PLN. Kilka osób prosiło mnie o specyfikacje tego amorka, ale z opisem wolałem wstrzymać się do montażu.
Z faktury zakupu od Dariusa: Kod towaru 80524,
Amortyzator do urządzenia Alko 90 S 101/102 VB366348
Całkowita długość: 445 mm
Skok: 95 mm
Średnica oczka na trzpieniu: 12 mm
Oko z tyłu: 10 mm
Średnica cylindra: 24 mm
Średnica tłoka: 8 mm
Obrazek

Reasumując, wymieniając tuleje suwadła za 20 PLN, plus zderzak, kalamitki i amortyzator, w sumie za powiedzmy 170 zł mamy zregenerowany najazd tzw. starego typu.
Załączniki
IMG_20180526_144445.jpg
Mój remont

N126n
Audi A6 1,9TDI
Golf Plus 1,9TDI
Touran 1,9TDI


Niewiadówkodystansonoce
2016: 75 / 6892 km
2017: 85 / 6820 km
2018: 52 / 2745 km

Awatar użytkownika
z1c00
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 686
Rejestracja: środa, 6 kwie 2016, 21:49
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pytania, sugestie, podpowiedzi - czyli moje zmagania z N126N

Postautor: z1c00 » wtorek, 15 maja 2018, 22:06

Ostatnio jak był u mnie Rafalski to coś tam rozmawialiśmy o kalamitkach, powiedz mi czy jest sens je wymieniać? Czy to coś da?
Dethleffs Nomad / Skoda Octavia II Combi

2018-33 nocek 2813 km

Awatar użytkownika
tantalos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1094
Rejestracja: poniedziałek, 16 mar 2015, 17:32
Lokalizacja: Rybnik

Re: Pytania, sugestie, podpowiedzi - czyli moje zmagania z N126N

Postautor: tantalos » wtorek, 15 maja 2018, 23:27

U siebie zmieniałem bo stare kalamitki były aluminiowe, miały inny kształt główki przez co nie można było założyć na nie smarownicy. Nie mówiąc już o tym, że były zmasakrowane :roll: Poza tym wymienić je to minuta roboty i znikomy koszt; chyba 70 gr sztuka. A nowe no cóż... miód malina. W końcu mogę przesmarować suwadło :mrgreen:
Załączniki
1.JPG
1.JPG (47.19 KiB) Przejrzano 527 razy

Awatar użytkownika
CornBlumenBlau
Moderator
Moderator
Posty: 3674
Rejestracja: niedziela, 9 gru 2012, 16:44
Lokalizacja: Siradiensis

Re: Pytania, sugestie, podpowiedzi - czyli moje zmagania z N126N

Postautor: CornBlumenBlau » wtorek, 15 maja 2018, 23:38

Kalamitki wymienić można w każdej chwili o ile oczywiście zachodzi taka potrzeba.
Natomiast przy wymianie tulei najazdu i tak trzeba je wykręcić, by wybić stare, a potem w nowych tulejach nawiercić otworki na kalamitki. Jest więc okazja i pewnie później łatwiejsze smarowanie na kolejne lata, a koszt praktycznie żaden. Ja dodatkowo mam takie plastikowe osłonki na kalamitki, by się nie brudziły.
Mój remont

N126n
Audi A6 1,9TDI
Golf Plus 1,9TDI
Touran 1,9TDI


Niewiadówkodystansonoce
2016: 75 / 6892 km
2017: 85 / 6820 km
2018: 52 / 2745 km

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 6819
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Pytania, sugestie, podpowiedzi - czyli moje zmagania z N126N

Postautor: reflexes » środa, 16 maja 2018, 07:15

Ja mam (chyba) i miałem stare. Smaruje suwadło regularnie i nawet w niewiadówce mimo swoich 30 lat działały prawidłowo i nie widzę sensu ich wymieniać. Nie chodzi o kasę, bo to koszt żaden ale takie kalamitki w maszynach rolniczych na przykład pracują w bardzo ciężkich warunkach i nic wielkiego się z nimi nie dzieje no chyba, że czasem się urwie, a w budzie to one mają komfortowe warunki pracy.

A kamienie z opon po przyjeździe do domu wyciągacie? :lol:
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 51 nocy, 3835 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |



Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
desperos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 453
Rejestracja: niedziela, 15 lut 2009, 15:44
Lokalizacja: Lublin

Re: Pytania, sugestie, podpowiedzi - czyli moje zmagania z N126N

Postautor: desperos » środa, 16 maja 2018, 12:09

reflexes pisze:
A kamienie z opon po przyjeździe do domu wyciągacie? :lol:

No baaaa....a na oponki czernidło :D
2017 rok 780 km i 17 nocek :)
Czasem na drodze spotykam prawdziwych szaleńców...
Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...
Naprawdę ciężko ich wyprzedzić...


Wróć do „Remonty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości