Remont - ENKA ala IGŁA

czyli nasza walka z przyczepą...
Awatar użytkownika
tantalos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1154
Rejestracja: poniedziałek, 16 mar 2015, 17:32
Lokalizacja: Rybnik

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: tantalos » poniedziałek, 20 sie 2018, 14:11

Kupiłem te bo zdaje się że Kooba je ma (mogę się mylić) i chwalił.Cena też koło 40zł. Patyczek który jest przetkany przez podporę musiałem zabezpieczyć wkrętem bo b.łatwo się wyjmuje przez co miałem obawy aby ich nie zgubić w trasie.
szteker pisze: Zastanawia mnie jedynie co jeśli będzie trzeba zostawić przyczepę ze spadkiem w kierunku tyłu.

O to właśnie chodzi. Zaciągam hamulec i podkładam klin pod koło bo mi przyczepa na podwórku do tyłu odjeżdża :roll:

Awatar użytkownika
pawko
Posty: 335
Rejestracja: czwartek, 20 cze 2013, 16:38
Lokalizacja: Blachownia

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: pawko » poniedziałek, 20 sie 2018, 16:53

szteker pisze:
tantalos pisze:Enka po pierwszych testach wypadła znakomicie.Prowadzi się o wiele lepiej niż poprzednio.Zmartwił mnie jedynie stan łap do podpór tak bardzo tutaj polecanych firmy Fiamm. Trafiło mi stać na miękkim terenie przez co łapy dosyć głęboko wlazły w glebę, mocno się odkształciły na środku co potwierdzają białe ślady plastiku od spodu.Mam zamiar wzmocnić je blachą.
Druga sprawa to oś. Po zaciągnięciu hamulca na dwa ząbki przyczepę można do tyłu pchnąć " jednym palcem" natomiast do przodu ani drgnie. Podciągnąłem ręczny to przyczepy po spuszczeniu hamulca nie można z miejsca ruszyć.O co chodzi,może ktoś wie?



Skoro wymieniłeś oś na nową to pewnie bębny wyposażone są w zespół krzywkowy co powoduje, że można swobodnie cofać (beż żadnych blokad w zaczepie). Jest dokładnie tak jak u mnie.


Świetna sprawa, ale o czymś pod koło na spadku trzeba pamiętać.


"Co to jest droga to najlepiej dowiedzieć się nogami. A już obowiązkowo bosymi. Dobrze przy tym aby piach nie był ot taki sobie..."

n132d

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 6920
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: reflexes » poniedziałek, 20 sie 2018, 18:08

Zrobiłem fotki, bo zdjecia z aukcji nie oddają rzeczywistego wymiaru podkładek. ObrazekObrazekObrazekObrazek
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 58 nocy, 4888 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |



Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
kooba
Administrator
Administrator
Posty: 3587
Rejestracja: środa, 13 cze 2012, 10:00
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: kooba » poniedziałek, 20 sie 2018, 21:34

tantalos pisze:Kupiłem te bo zdaje się że Kooba je ma (mogę się mylić) i chwalił.

Ja mam takie jak Reflexes pokazał. I faktycznie potwierdzam, że są bardzo dobre.

Awatar użytkownika
tantalos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1154
Rejestracja: poniedziałek, 16 mar 2015, 17:32
Lokalizacja: Rybnik

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: tantalos » poniedziałek, 20 sie 2018, 21:38

To ja dla porównania zapodam wymiary moich podkładek. Dodam że kształtem wróciły do stanu pierwotnego.
Załączniki
20180820_205020.jpg
20180820_205010.jpg
20180820_204945.jpg

Awatar użytkownika
tomcat
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 461
Rejestracja: niedziela, 24 sie 2014, 22:39
Lokalizacja: Gostyń,Wielkopolska

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: tomcat » wtorek, 21 sie 2018, 08:46

kooba pisze:
tantalos pisze:Kupiłem te bo zdaje się że Kooba je ma (mogę się mylić) i chwalił.

Ja mam takie jak Reflexes pokazał. I faktycznie potwierdzam, że są bardzo dobre.

I ja mam takie ja Reflexes i kooba - spisują się świetnie ;)
N126e+Peugeot 406 HDi Break

Awatar użytkownika
RAFALSKI
Moderator
Moderator
Posty: 2099
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: RAFALSKI » wtorek, 21 sie 2018, 11:46

tantalos pisze:O co chodzi, może ktoś wie?

Jest tak jak chłopaki piszą, te bębny mają mechanizm umożliwiający cofanie, do tyłu hebel nie działa. Ma to zaletę ale też ogromną wadę...
pawko pisze:Świetna sprawa

A ja nie jestem z tego systemu zadowolony. Wolę klasyczne bębny i przynajmniej mam pewność, że hamulec zawsze trzyma. Wolę wysiadać i pakować śrubokręt żeby załączyć blokadę niż mieć ręczny działający w jednym kierunku. Już mi chodzi po głowie przeróbka...

Co do podkładek to ostatnio kupiłem te czarne co pokazał Reflexes. Mam je zbyt krótko żeby miarodajnie ocenić ale robią wrażenie bardzo trwałych i solidnych. Tworzywo wygląda na dość pancerne i jest sztywne. Na sworznie naciągnąłem tylko odpowiedniej średnicy odcinki wężyka, żeby łapy nie dzwoniły w czasie jazdy dyndając na podporach. No i zawleczki przyłapałem "trytytkami" bo słyszałem, że potrafią się wypiąć.
BMW E36 '97 + N-127 '77 & N-132L '85

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 6920
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: reflexes » wtorek, 21 sie 2018, 11:59

Ja jedną podkładkę zgubiłem. Czy to ich wada, czy moja nieuwaga albo jakaś kolizja to trudno powiedzieć. Fakt, że musiałem dokupić i zakładając brakującą dałem na wszystkie zawleczki po dwie trytytki w gratisie.
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 58 nocy, 4888 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |



Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
tantalos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1154
Rejestracja: poniedziałek, 16 mar 2015, 17:32
Lokalizacja: Rybnik

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: tantalos » środa, 22 sie 2018, 21:09

RAFALSKI pisze:A ja nie jestem z tego systemu zadowolony. Wolę klasyczne bębny i przynajmniej mam pewność, że hamulec zawsze trzyma. Wolę wysiadać i pakować śrubokręt żeby załączyć blokadę niż mieć ręczny działający w jednym kierunku.

Dla mnie takie udoskonalenie to pomyłka. Zrobili automat cofania żeby pozbyć przyczepy ręcznego? Niepojęte. To żaden wynalazek tylko porażka. Jestem tego samego zdania. Podczas zakupu osi powinni razem w pakiecie dawać kliny pod koła i informować klienta, że od tej chwili przyczepa nie ma hamulca postojowego bo dla mnie hamulec w jedną stronę to nie hamulec :evil:
Co do podkładek to na razie je zostawię,jak się rozpadną to kupię czarne.
reflexes pisze:Ja jedną podkładkę zgubiłem. Czy to ich wada, czy moja nieuwaga albo jakaś kolizja to trudno powiedzieć. Fakt, że musiałem dokupić i zakładając brakującą dałem na wszystkie zawleczki po dwie trytytki w gratisie.

Ktoś pisał że w trasę tylne zdejmować bo w razie stromego wjazdu można je zostawić na glebie.
Znowu zaczynam myśleć o solarze. Aku padł w dzień wyjazdu do domu - wytrzymał niecałe 4 doby a i tak nie używaliśmy np. radia, venta, czy chłodzenia lodówki. Poprzednio tydzień bez problemu. Niestety ale nowe wynalazki pożerają prąd. Prawdopodobny solar i nowe opony będą ale nie w tym roku.
Rafalski wspominał o przeróbce tylnych lamp więc opiszę przeróbkę moich lamp.
Na dole (zaznaczone kółkami) z lewej strony był stop i pozycja - wywaliłem stop a z prawej tylko pozycja.Wywaliłem pozycję i dałem stop. Tak jest o wiele lepiej widoczny stop a jedna pozycja jest wystarczająca tym bardziej że mam jeszcze obrysówki na górze. Wystarczyło pozamieniać kabelki w lampie. Obok prawej pozycji na dole z boku jest przezroczysta szybka do oświetlenia rejestracji - zamalowałem ją na czarno od środka bo oświetlenie tablicy rejestracyjnej jest osobno.
Załączniki
1.jpg

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 6920
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: reflexes » czwartek, 23 sie 2018, 07:14

tantalos pisze:Ktoś pisał że w trasę tylne zdejmować bo w razie stromego wjazdu można je zostawić na glebie.

Zbyt leniwy jestem. :lol: Po to je tam powiesiłem żeby nie kombinować (czasem w błocie czy mokrej trawie) z jakimiś podkładkami, deseczkami czy innymi wynalazkami.
tantalos pisze:Znowu zaczynam myśleć o solarze.Aku padł w dzień wyjazdu do domu - wytrzymał niecałe 4 doby a i tak nie używaliśmy np.radia,venta,czy chłodzenia lodówki.Poprzednio tydzień bez problemu.Niestety ale nowe wynalazki pożerają prąd. Prawdopodobny solar i nowe opony będą ale nie w tym roku.

Tu się raczej nie ma co zastanawiać. Ja mam w przyczepie samoróbki ładowarki i każda ciągnie 2A, a często chodzą na raz 2 albo 3. Dzieciaki ładują się czasem nawet 2 razy dziennie więc ile wytrzymałby aku bez solara?
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 58 nocy, 4888 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |



Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
RAFALSKI
Moderator
Moderator
Posty: 2099
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: RAFALSKI » czwartek, 23 sie 2018, 15:07

tantalos pisze:Dla mnie takie udoskonalenie to pomyłka.

Dokładnie, to jakiś żart.
A ja mam jeszcze na dodatek podjazd pod górkę i ze skrętem. Wyjazd przyczepą dosłownie na centymetry i raz miałem akcję jak wystawiałem eNkę ręcznie (do pewnego momentu muszę ręcznie i dopiero podpinam do auta) to się poślizgnąłem i mi się skubany uchwyt od manewrówki z ręki wysunął... Ja tyłkiem łup, na glebę a buda wio, do tyłu w kierunku na narożnik chałupy. W życiu tak szybko nie wstałem z miejsca :lol: Udało mi się dogonić budę i zaciągnąć "patyk". Jak chwycił to aż dyszel podniosło do góry i walnęła tylnymi podporami o kostkę. Ale w dom nie przywaliła, zostało ze 30 centymetrów. Nawet nie chcę myśleć co by było gdyby heble nie łapały do tyłu...
tantalos pisze:z lewej strony był stop i pozycja - wywaliłem stop a z prawej tylko pozycja.Wywaliłem pozycję i dałem stop. Tak jest o wiele lepiej widoczny stop

Mniej więcej to co u mnie. Stop jako oddzielne światło, nawet w lampie zespolonej jest duuużo bardziej widoczny. Dla jadącego za nami sygnał jest bardzo czytelny, nie ma zastanawiania się "czy to już hamowanie czy może ma takie mocne pozycje" a wiadomo, czas reakcji się liczy.
W moich lampach jest jeszcze taki "myk", że tam gdzie oryginalnie było przeciwmgłowe a ja dałem stop, odbłyśnik jest jakby chromowany, lustrzany a tam gdzie jest pozycja i oryginalnie był razem z nią stop, odbłyśnik to po prostu srebrny, matowy plastik. A więc teraz stop jest naprawdę mocny.
reflexes pisze:Zbyt leniwy jestem.

Ja też. Wcześniej miałem mega wytrzymałe, blaszane podkładki ale upierdliwość ich podkładania pchnęła mnie do zakupu tych tworzyw wiszących na stałe.
BMW E36 '97 + N-127 '77 & N-132L '85

Awatar użytkownika
kooba
Administrator
Administrator
Posty: 3587
Rejestracja: środa, 13 cze 2012, 10:00
Lokalizacja: Lublin
Kontaktowanie:

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: kooba » czwartek, 23 sie 2018, 19:12

Nie przesadzajcie z tym nie hamowaniem do tyłu. Ręczny do tyłu trzyma słabiej ale trzyma.
Jak nie będziecie stawiali przyczep na stoku narciarskim zadkiem w dół to wszystko będzie OK.

Awatar użytkownika
tantalos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1154
Rejestracja: poniedziałek, 16 mar 2015, 17:32
Lokalizacja: Rybnik

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: tantalos » sobota, 25 sie 2018, 17:17

Zadałem pytanie odnośnie hamulców na sąsiednim forum i rozwinęła się mała dyskusja, podano tam kilka spostrzeżeń które postanowiłem sprawdzić u siebie. Niestety żadne z nich się nie sprawdziło.
Podaję link jeśli mogę bo nie będę kopiował postów, może ktoś też będzie miał mój problem i sobie go rozwiąże:
https://forum.karawaning.pl/topic/792-r ... ie/?page=6
A więc tak: ręczny w cepce jest i do tego działa w dwie strony - żyleta! :mrgreen:
Ale jest na to taki myk. Odkryłem go w zasadzie przez przypadek :) Jeśli ręczny zaciągnę na postoju to działa tylko do przodu ale jeśli popcham przyczepę do tyłu tylko 20-30 cm i w tym czasie zaciągnę ręczny, automat się wyłącza i dyszel dosłownie staje dęba; cepki nie można ruszyć ani do przodu ani do tyłu. I w tym przypadku wajcha z ręcznego idzie dużo wyżej niż kiedy automat działa. Kamień spadł mi z serca bo tyle kasy wywalone na jakiś bubel a tu po prostu trzeba wiedzieć jak się z tym obchodzić :) :D :P :lol: :mrgreen:

Awatar użytkownika
szteker
Posty: 88
Rejestracja: sobota, 11 lis 2017, 12:02
Lokalizacja: Gliwice

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: szteker » czwartek, 30 sie 2018, 13:43

tantalos pisze:Zadałem pytanie odnośnie hamulców na sąsiednim forum i rozwinęła się mała dyskusja,podano tam kilka spostrzeżeń które postanowiłem sprawdzić u siebie.Niestety żadne z nich się nie sprawdziło.
Podaję link jeśli mogę bo nie będę kopiował postów,może ktoś też będzie miał mój problem i sobie go rozwiąże :
https://forum.karawaning.pl/topic/792-r ... ie/?page=6
A więc tak: ręczny w cepce jest i do tego działa w dwie strony - żyleta! :mrgreen:
Ale jest na to taki myk.Odkryłem go w zasadzie przez przypadek :) Jeśli ręczny zaciągnę na postoju to działa tylko do przodu ale jeśli popcham przyczepę do tyłu tylko 20-30 cm i w tym czasie zaciągnę ręczny, automat się wyłącza i dyszel dosłownie staje dęba; cepki nie można ruszyć ani do przodu ani do tyłu. I w tym przypadku wajcha z ręcznego idzie dużo wyżej niż kiedy automat działa. Kamień spadł mi z serca bo tyle kasy wywalone na jakiś bubel a tu po prostu trzeba wiedzieć jak się z tym obchodzić :) :D :P :lol: :mrgreen:



Cenna informacja, sprawdzę dziś u siebie i dam znak czy też działa.

Awatar użytkownika
RAFALSKI
Moderator
Moderator
Posty: 2099
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Remont - ENKA ala IGŁA

Postautor: RAFALSKI » czwartek, 30 sie 2018, 16:51

tantalos pisze:Ale jest na to taki myk. Odkryłem go w zasadzie przez przypadek

Ciekawe co piszesz, sprawdzę przy okazji.
tantalos pisze:Kamień spadł mi z serca bo tyle kasy wywalone na jakiś bubel a tu po prostu trzeba wiedzieć jak się z tym obchodzić

Mi nie spadł bo nawet po odkryciu tego bajeru, pozostaje problem - żeby toto zadziałało do tyłu to jednak trzeba ileś tam centymetrów popchnąć. No ale lepiej tak niż wcale.
kooba pisze:Ręczny do tyłu trzyma słabiej ale trzyma.

U mnie do tyłu trzyma na słowo honoru bo wystarczy tylko lekkie pchnięcie budy albo już sam jej ciężar na niewielkim spadku i słychać "pyk" - już jedzie do tyłu. Jest jedynie różnica między lekkim a mocnym zaciągnięciem dźwigni w postaci większej siły potrzebnej do zwolnienia hebla. Ale niezależnie jak bardzo dźwignia jest zaciągnięta, hamulec po odpuszczeniu blokady jest identycznie zluzowany i nie hamuje wcale. Przynajmniej u mnie, bawiłem się tym na podjeździe i takie właśnie mam obserwacje.
Jak będę miał kogoś do pomocy to jeszcze to przetestuję :)
BMW E36 '97 + N-127 '77 & N-132L '85


Wróć do „Remonty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Pawel.e28 i 4 gości