Neekenowa reanimacja 126e

czyli nasza walka z przyczepą...
Awatar użytkownika
RAFALSKI
Moderator
Moderator
Posty: 1976
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Neekenowa reanimacja 126e

Postautor: RAFALSKI » wtorek, 7 sie 2018, 15:44

W lutym jak byliśmy w górach, znajomi mieli ze sobą podobną książeczkę pt. "Kupa pomysłów na czas robienia kupy". Jaja były z tego niezłe :)
BMW E36 '97 + N-127 '77 & N-132L '85

Awatar użytkownika
Jumpman
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 49
Rejestracja: czwartek, 14 wrz 2017, 17:37

Re: Neekenowa reanimacja 126e

Postautor: Jumpman » wtorek, 7 sie 2018, 16:17

To chyba wymaga wyższego poziomu skupienia :P Ja bym chyba odpadł :P

A wracając do podłączenia, to o ile z gniazdkiem zewnętrznym faktycznie może to Twoje miejsce jest ok, to podłączenia i tak uważam za mało korzystne. No nic - zobaczymy jak Ci będzie w praniu się sprawdzać.

Awatar użytkownika
neeken
Posty: 195
Rejestracja: niedziela, 26 lut 2017, 10:06
Lokalizacja: Tarnów

Re: Neekenowa reanimacja 126e

Postautor: neeken » wtorek, 7 sie 2018, 16:27

sookinsyn pisze:Przemyśl sobie klasyczny układ z n126e. Pojedyncze łóżko mimo że krótsze jest naprawdę szerokie. Zdarza się nam nocować w układzie 3+1 i nikt nie narzeka. Zlew zostaw, przydaje się. A co do gazu, też myślałem że niepotrzebny, a teraz będę musiał przerabiać to co już zrobiłem, bo zmądrzałem (znaczy dupy nam zmarzły w lipcu w Bieszczadach)


Właśnie ustalenie ostatecznego układu to największy dla mnie problem. Ja optymalnie całą prawą stronę zrobiłbym jako aneks plus rozdzielnia-prądy,wtedy cepka byłaby dwuosobowa ( duże łózko dla żony i 9 letniego synka) bo ja się super wysypiam w swoim aucie. Gdy synek był młodszy w aucie spaliśmy po 2-3 tyg i demontowalna zabudowa (łóżko 200x140) mi pozostała. Gdybym spał sam materace (oczywiście gąbkowe) dałbym na samą podłogę wtedy nad głową masa miejsca. Moja żona strasznie chrapie i nawet dzis jadąc na Węgry z cepką i tak biorę namiot :D Skoro w mieszkaniu śpimy w osobnych pokojach to dlaczego na wakacjach mam to zmieniać? :D Nawet mój synek mówi, że jak rozłoże namiot to on śpi ze mną bo z mamą się nie wyśpi :D
Załączniki
Kinsarvik kamping  07 (32).JPG
Kinsarvik kamping  07 (52).JPG
1szy nocleg w aucie w Szwecji 07 (3).JPG
Niewiadów 126e 1986
Toyota Previa
Toyota Yaris
Cinquecento 0.9
Kawasaki ZX-12R
Wigry 3

Awatar użytkownika
Jumpman
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 49
Rejestracja: czwartek, 14 wrz 2017, 17:37

Re: Neekenowa reanimacja 126e

Postautor: Jumpman » wtorek, 7 sie 2018, 17:40

No to nad czym się jeszcze zastanawiać? Po co Ci 3cie łóżko, skoro i tak nie będziesz tam spał ? :P Jak już żona nie chce kuchni i zlewu, to może jej szafy zrób...na bank się ucieszy...hahaha

Awatar użytkownika
neeken
Posty: 195
Rejestracja: niedziela, 26 lut 2017, 10:06
Lokalizacja: Tarnów

Re: Neekenowa reanimacja 126e

Postautor: neeken » wtorek, 7 sie 2018, 19:55

Właśnie dlatego póki co poczekam z zabudową bo za dużo niewiadomych. Jak już ładnie żona pościeli sobie na OSB to podeśle fotki z cyklu "spartan style" :D
Niewiadów 126e 1986
Toyota Previa
Toyota Yaris
Cinquecento 0.9
Kawasaki ZX-12R
Wigry 3

Florida_blue
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 83
Rejestracja: poniedziałek, 9 kwie 2018, 23:53

Re: Neekenowa reanimacja 126e

Postautor: Florida_blue » środa, 8 sie 2018, 18:29

Łóżko po prawej to u nas szafki zamykane i lodówka (długi blat, stoi sobie kuchenka, miseczka z owocami, można postawić piwo :) ) tam gdzie komoda to mamy zlew, a w samym kąciku (szersza część łóżka) jest suszarka do naczyń. Lodówkę mamy zaraz przy drzwiach, żeby nie trzeba było włazić do przyczepy za każdym razem.
Tu gdzie masz drugą komodę, ta bliżej łóżka, my mamy siedzonko, okazało się mega wygodne, bo łóżko mieliśmy rozłożone calutki czas, nie mieliśmy okazji korzystać jeszcze ze stołu. Mogłam sobie poranną kawę wypić na siedząco :)
Zlew Przemek rzeczywiście przewalczył i okazało się, że bardzo dobrze. W sumie to pod namiot się jeździ z butelką i polewa rączki, a skoro już mamy przyczepę.... to jednak możliwość umycia pomidora bez konieczności latania po kempingu jest całkiem fajna :) grubsze zmywanie robiliśmy na kempingu, ale drobiazgi można umyć "w domku".
Ja za to uparłam się, że nie chcę kuchni na stałe, tym samym mogę zagotować sobie wodę na kawę w przyczepie, ale gotowanie zupy czy smażenie rybek odbywa się na zewnątrz przyczepy.
Pewnie wam wszystko wyjdzie w praniu :)


Wróć do „Remonty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości