Hamulec najazdowy

czyli rama, układ jezdny i zaczepy...
ttaber
Posty: 222
Rejestracja: piątek, 29 sie 2014, 10:22

Re: RE: Re: Hamulec najazdowy

Postautor: ttaber » czwartek, 20 lip 2017, 15:24

chiccoo pisze:
ttaber pisze:Ta dźwignia o której piszecie jest niezbędna w momencie kiedy cofając, będzie się pokonywać jakąś nierówność, np. krawężnik, górkę itp. Podczas cofania "po równym" nie ma potrzeby jej używania/zaciągania/zapinania, hamulec nie zadziała bo ma automat cofania, czy jak to się tam nazywa.

Też miałem rozkmine po co to. Odpowiedz znalazłem bodajże w książce "Jeżdżę z przyczepą".


Jak hamulce masz dobrze ustawione jak ja (na 3 ząbek ) koła jak zespawane są, to nigdy nie cofnie się bez blokady nawet na prostym- niestety.

Kiedyś był film wrzucony na fkn przez usera który remontuje 132. Świetnie było widać jak poprawnie ma działać automat cofania. Na zaciągniętym hamulcu (wajha pod dużym kątem, raczej nie na 3 ząbku) ruszał do przodu - koła zblokowane, szorowały po trawie. Ruszał do tyłu - koła się obracały. Żadnej blokady nie używał.

Awatar użytkownika
RAFALSKI
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1073
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Hamulec najazdowy

Postautor: RAFALSKI » czwartek, 20 lip 2017, 17:08

ttaber pisze:Kiedyś był film wrzucony na fkn przez usera który remontuje 132. Świetnie było widać jak poprawnie ma działać automat cofania.

Kurczę, chętnie bym ten filmik obejrzał. W swojej tego nie testowałem bo nie było okazji ale mam najazd bez blokady więc pewnie czary-mary odczynia się samoczynnie w bębnach ;)

Tak wygląda u mnie hamulec po zdjęciu bębna:
beben_alko_132.JPG

Zaznaczyłem część, która moim zdaniem odpowiada za niedziałanie hebla w trakcie cofania. Tam jest raptem kilka części o znanym mi działaniu a tylko ten wahliwy elemencik jest nieznanego przeznaczenia i prawdopodobnie w jakiś sposób zwalnia rozparcie szczęk gdy koło obraca się do tyłu. Takie moje gdybanie..

Edit:
Znalazłem taki filmik, to jest to:
BMW E36 '97 + N-127 '77 & N-132L '85
N-132L '85
N-126N '88
N-126E '85

ttaber
Posty: 222
Rejestracja: piątek, 29 sie 2014, 10:22

Re: Hamulec najazdowy

Postautor: ttaber » piątek, 21 lip 2017, 06:51

Tu jest ten film o którym pisałem:

Awatar użytkownika
Tarapukuara
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 495
Rejestracja: wtorek, 24 mar 2009, 19:57
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Hamulec najazdowy

Postautor: Tarapukuara » piątek, 21 lip 2017, 08:38

chiccoo pisze:Jak hamulce masz dobrze ustawione jak ja (na 3 ząbek ) koła jak zespawane są, to nigdy nie cofnie się bez blokady nawet na prostym- niestety.

Jak masz sprawną sprężynę i amortyzator i dobrze ustawione kamulce (na 3 ząbek ) i cięgna, oraz nie hamowałeś bardzo gwałtownie (można też lekko ruszyć do przodu żeby zluzować) to po równym i płaskim cofniesz bez żadnego problemu.
Bartek sq7brhatbartekkreukrorg 609-220-575 kia sportage 4x4 +126e
http://www.ledats.pl żarówki led i panele słoneczne- załatwię spory rabat ;)
Certyfikowany instalator OZE PV:)

Awatar użytkownika
misha22
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 161
Rejestracja: niedziela, 6 mar 2016, 18:17

Re: Hamulec najazdowy

Postautor: misha22 » poniedziałek, 24 lip 2017, 22:48

A to nie jest tak ze za moliwosc lagodnego cofania odpowiada amortyzator? tez tu o nim bylo. Ja mam chyba slabo dzialajacy bo ostatnio bardzo latwo moge zablokowac kola w przyczepie.. tzn sa tylko dwie pozycje: nie hamuje i hamuje gwaltownie. Po smarowaniu troche lepiej, ale zeby cofnac bez blokady to naprawde rowno musi byc a najlepiej lekko z gorki..;)
De Reu 1968, prawie jak zapiekanka
601 Limuzyna
1.9 SDI caddyilac

Tomek
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 322
Rejestracja: sobota, 27 cze 2009, 15:13

Re: Hamulec najazdowy

Postautor: Tomek » wtorek, 25 lip 2017, 00:01

Moje pytanie dotyczy tez hamulca najazdowego ale :
Pytanie dla posiadaczy, czy w dowodzie rejestracyjnym jest adnotacja o hamulcu?.Interesuje mnie przerobienie przyczepy bez hamulca (lekka 750kg) na Z hamulcem
Niewiadówka jest jak Sex, można się uzależnić !!!!


N-250c

Awatar użytkownika
jahazo
Posty: 145
Rejestracja: piątek, 21 kwie 2017, 22:55

Re: Hamulec najazdowy

Postautor: jahazo » wtorek, 25 lip 2017, 00:44

Nie ma
Ford Galaxy MK2
Daewoo Lanos LPG
Niewiadów n132

Awatar użytkownika
RAFALSKI
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1073
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Hamulec najazdowy

Postautor: RAFALSKI » wtorek, 25 lip 2017, 11:33

misha22 pisze:A to nie jest tak ze za moliwosc lagodnego cofania odpowiada amortyzator?

Nie ma takiej opcji, on odpowiada tylko za łagodne wsuwanie i wysuwanie się suwadła. Tłumi ruch suwadła, żeby pracowało wolniej i dopiero przy wystąpieniu odpowiedniej siły. Za możliwość cofania bez hamowania odpowiada tylko konstrukcja mechanizmu rozpierania szczęk.
misha22 pisze:tzn sa tylko dwie pozycje: nie hamuje i hamuje gwaltownie.

Możliwe, że zdechł Ci amortyzator i w momencie hamowania nie tłumi on jak trzeba. Amor nie jest w stanie spowolnić szybkości z jaką wciskane jest suwadło pod naporem przyczepy. Hamujesz a najazd od razu składa się do końca powodując gwałtowne hamowanie przyczepy z możliwością zablokowania kół.
Podobny efekt może wystąpić przy źle wyregulowanych hamulcach, łapiących za późno, dopiero wtedy gdy najazd złoży się już na maxa.
Zacznij od prawidłowej regulacji hamulców począwszy od bębnów a nie tylko śrubą przy cięgle łączącym najazd z osią.

Tomek pisze:Pytanie dla posiadaczy, czy w dowodzie rejestracyjnym jest adnotacja o hamulcu?

Jak pisze Jahazo, nie ma żadnej adnotacji.
BMW E36 '97 + N-127 '77 & N-132L '85
N-132L '85
N-126N '88
N-126E '85

Awatar użytkownika
Tarapukuara
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 495
Rejestracja: wtorek, 24 mar 2009, 19:57
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Hamulec najazdowy

Postautor: Tarapukuara » wtorek, 25 lip 2017, 12:57

Są dwa rodzaje hamulców najazdowych z możliwością cofania. Z automatem w bębnie i te hamują TYLKO do przodu.
Oraz te z ręczną blokadą do cofania. W tych drugich przy prawidłowo działającej sprężynie daje się cofać po równym i płaskim jeśli są prawidłowo wyregulowane. Pod górkę lub na łączce już tylko blokada ręczna:(
Bartek sq7brhatbartekkreukrorg 609-220-575 kia sportage 4x4 +126e
http://www.ledats.pl żarówki led i panele słoneczne- załatwię spory rabat ;)
Certyfikowany instalator OZE PV:)

Awatar użytkownika
tantalos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 597
Rejestracja: poniedziałek, 16 mar 2015, 18:32
Lokalizacja: Rybnik

Re: Hamulec najazdowy

Postautor: tantalos » wtorek, 3 paź 2017, 21:57

Mój najazd ma luzy; powoli zabieram się do jego remontu.Na co zwrócić uwagę przy rozbieraniu-składaniu? Czy są zestawy naprawcze do najazdu(tuleje,amortyzator) ?
N126n

Awatar użytkownika
RAFALSKI
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1073
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Hamulec najazdowy

Postautor: RAFALSKI » wtorek, 3 paź 2017, 23:14

To jest dość proste urządzenie, niespecjalnie jest na co zwracać uwagę ;) Najważniejsze to sprawdź stan suwadła bo może być wyrobione. Tuleje i ewentualnie amortyzator kupisz bez problemu u Dariusa. Tuleje musisz po zakupie rozwiercić odpowiednio do posiadanego suwadła, ja to robiłem u tokarza. Przy montażu nie zapomnij wywiercić w nich otworów do smarowania pod smarowniczkami. Wbijając uważaj żeby szły prosto i będzie dobrze.
W moim wątku remontowym pisałem o regeneracji najazdu.
BMW E36 '97 + N-127 '77 & N-132L '85
N-132L '85
N-126N '88
N-126E '85

Awatar użytkownika
Drednot
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 431
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2015, 03:56

Re: Hamulec najazdowy

Postautor: Drednot » środa, 11 paź 2017, 13:05

Dołączam się do tematu.
W lecie zatarł mi się hamulec w 132 - wepchnął się i już nie zechciał wyjść. Po zdjęciu okazało się że jest lekko wygięty i dlatego tuleja w środku przestała pracować.

I nie ma się w sumie czego dziwić, skoro moja przyczepa waży minimum o 150 kg. więcej niż dopuszczalna masa wybita na zaczepie.

Prośba o poradę. Jakiego typu zaczep powinienem kupić by w prosty sposób zamienić ten co jest. W sensie coś co będzie działało na zasadzie plug&play (dzięki za podpowiedzenie dobrego określenia chicco), bez skomplikowanych przeróbek?
REMONT NIE DLA WRAŻLIWYCH: viewtopic.php?f=36&t=5157

Awatar użytkownika
RAFALSKI
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1073
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Hamulec najazdowy

Postautor: RAFALSKI » środa, 11 paź 2017, 13:28

Drednot pisze:W lecie zatarł mi się hamulec w 132 - wepchnął się i już nie zechciał wyjść. Po zdjęciu okazało się że jest lekko wygięty i dlatego tuleja w środku przestała pracować.

Jak to? Z tego co rozumiem to najazd pracował normalnie po czym za którymś razem suwadło wcisnęło się głębiej niż zwykle i już nie wróciło. Skąd wiesz, że suwadło jest krzywe, rozebrałeś najazd? A nie było tak, że tym razem suwadło wcisnęło się o tyle głębiej, że w pierwszą tuleję wsunęła się jego część obrośnięta syfem i dlatego zablokowało najazd? Chodzi mi o to, że suwadło poza tą częścią która pracuje z tulejami, od strony zaczepu pod gumową osłoną potrafi zardzewieć albo się zasyfić i wtedy jeśli najazd złoży się bardziej niż zwykle, może się zablokować z tego powodu.
Tak w ogóle jeśli suwadło wlazło aż tak głęboko to prawdopodobnie masz źle wyregulowane hamulce i trzeba by się temu przyjrzeć.
Drednot pisze:I nie ma się w sumie czego dziwić, skoro moja przyczepa waży minimum o 150 kg. więcej niż dopuszczalna masa wybita na zaczepie.

Od tego suwadło nie ma prawa się wygiąć. U nas w eNce jest prościutkie nawet po skośnym strzale w tyłek. Wygięło hak w aucie a suwadło jest prościuteńkie. Nie wiem co trzeba z nim robić żeby się wygięło. Najczęściej jest wytarte w miejscach współpracy z tulejami.
Drednot pisze:Prośba o poradę. Jakiego typu zaczep powinienem kupić by w prosty sposób zamienić ten co jest. W sensie coś co będzie działało na zasadzie plug&play (dzięki za podpowiedzenie dobrego określenia chicco), bez skomplikowanych przeróbek?

Przez zaczep chyba rozumiesz cały najazd, tak wynika z tego co piszesz. Jeśli chcesz wymienić całość, prosta sprawa. Zadzwoń do Dariusa i kup najazd, on będzie wiedział jakiego potrzebujesz. Możesz ewentualnie zapytać o model przeznaczony dla większej masy przyczepy. Żadnych przeróbek, odkręcasz stare, przykręcasz nowe i gotowe.

Ja bym w Twojej sytuacji przyjrzał się wszystkim częściom posiadanego najazdu i wymienił co potrzeba. To się łatwo regeneruje i działa jak nowe a parę złotych zostanie w kieszeni ;)
BMW E36 '97 + N-127 '77 & N-132L '85
N-132L '85
N-126N '88
N-126E '85

Awatar użytkownika
Drednot
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 431
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2015, 03:56

Re: Hamulec najazdowy

Postautor: Drednot » środa, 11 paź 2017, 14:49

Dzięki Rafalski za troskliwą (jak zawsze) odpowiedź.

RAFALSKI pisze:ak to? Z tego co rozumiem to najazd pracował normalnie po czym za którymś razem suwadło wcisnęło się głębiej niż zwykle i już nie wróciło. Skąd wiesz, że suwadło jest krzywe, rozebrałeś najazd?


Tak rozebrałem, a raczej zrobił to znajomy mechanik z moim udziałem.

RAFALSKI pisze:A nie było tak, że tym razem suwadło wcisnęło się o tyle głębiej, że w pierwszą tuleję wsunęła się jego część obrośnięta syfem i dlatego zablokowało najazd?


Raczej nie - cały mechanizm był niedawno pieczołowicie zregenerowany przez poprzedniego właściciela.

Obejrzę i wrzucę fotę wieczorem, bo zacząłem nabierać wątpliwości po Twojej odpowiedzi. Dzięki jeszcze raz!
REMONT NIE DLA WRAŻLIWYCH: viewtopic.php?f=36&t=5157

Awatar użytkownika
RAFALSKI
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1073
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Hamulec najazdowy

Postautor: RAFALSKI » środa, 11 paź 2017, 15:17

Drednot pisze:Tak rozebrałem, a raczej zrobił to znajomy mechanik z moim udziałem.

OK ale nie napisałeś jak w końcu z tym suwadłem :) Widać na oko, że jest krzywe czy tak przypuszczasz? Najlepiej sprawdź je prostym liniałem albo na płaskiej powierzchni, na przykład przy krawędzi blatu/stołu. Przykładaj liniał albo przeturlaj po płaskim i obserwuj, metoda prostacka ale skuteczna.
Drednot pisze:Raczej nie - cały mechanizm był niedawno pieczołowicie zregenerowany przez poprzedniego właściciela.

Wiem od kogo masz przyczepę i nie mam oczywiście zamiaru poddawać w wątpliwość wykonanych wcześniej prac. Nie zaszkodzi jednak sprawdzić, w końcu nie było to robione tydzień temu.
BMW E36 '97 + N-127 '77 & N-132L '85
N-132L '85
N-126N '88
N-126E '85


Wróć do „Podwozie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość