Koło odpadło a nawet dwa

czyli rama, układ jezdny i zaczepy...
Awatar użytkownika
Drednot
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 562
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2015, 02:56

Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: Drednot » wtorek, 17 lip 2018, 00:43

Taka sytuacja w mojej bagażówce.

cras3h.jpg

Koła odpadły razem z piastami.

Sam nie wiem co mam o tym myśleć. Scena jak w amerykańskim filmie. Miałem dużo szczęścia że jechałem dwupasmówką i że któreś koło nie przeskoczyło na drugą stronę jezdni i nie uderzyło w auto jadące z naprzeciwka. Mogło to się zdecydowanie źle skończyć.

To tak a propos SAM-ów które nie potrzebują kontroli technicznej. Inna rzecz, że ciekaw pewnie przy kontroli by to wyszło. Docisk nakrętek obu kół i tych śrub w samym środku osi (tych pod takim kapturkiem) sprawdziłem tuż przed wyjazdem - nawet je dokręciłem bo był lekki luz.

Człowiek który ściągał mi tą przyczepę lawetą powiedział że to się zdarza i że najczęściej właśnie oba koła lecą.
Eeee... ja nie mam ochoty żeby mi się to zdarzyło kiedykolwiek znowu, zwłaszcza w kempingach. Powiedźcie mi że w Niewiadówkach to jest niemożliwe! A jeżeli jednak to na co trzeba w szczególności zwracać uwagę przed wyjazdem?
REMONT NIE DLA WRAŻLIWYCH: viewtopic.php?f=36&t=5157

Awatar użytkownika
tantalos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1176
Rejestracja: poniedziałek, 16 mar 2015, 17:32
Lokalizacja: Rybnik

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: tantalos » wtorek, 17 lip 2018, 07:31

Nie o to chodzi, że SAMy nie potrzebują kontroli bo każda przyczepa lekka nie ma obowiązku corocznych przeglądów. Poza tym czy na przeglądzie w przyczepkach sprawdzają koła/piasty? Piszesz, że dokręciłeś jeszcze łożyska przed wyjazdem, może za mocno i nie zauważyłeś, że podczas jazdy wysypały Ci się łożyska i w efekcie odpadły koła.

Awatar użytkownika
Murano
Moderator
Moderator
Posty: 3079
Rejestracja: poniedziałek, 22 kwie 2013, 20:17
Lokalizacja: Zabrze

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: Murano » wtorek, 17 lip 2018, 08:26

A ja podejrzewam inną rzecz...
Piszesz, że to SAM. Nakrętka w piastach ma rozróżnienie na lewą i prawą. Może ktoś pomylił strony albo obrócił oś i w konsekwencji po dociągnięciu śruby łożyska nastąpiło samoodkręcenie?
Może ten luz był właśnie odpowiedni?
125%normy każdego dnia!
n126 1973'
N126e 1983'
N132t 1980'
125p 1985'
Simson S51 1990'
Wigry 75', Wigry 3 78', Wigry 5 90'
Fiat Croma II
Dystans 2018: 4 nocki/ 810 km
Wątek remontowy n126e
Wątek remontowy n132t

Awatar użytkownika
neeken
Posty: 217
Rejestracja: niedziela, 26 lut 2017, 10:06
Lokalizacja: Tarnów

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: neeken » wtorek, 17 lip 2018, 08:29

tantalos pisze: Piszesz że dokręciłeś jeszcze łożyska przed wyjazdem , może za mocno

W pierwszej chwili o tym samym pomyślałem.
Niewiadów 126e 1986
Toyota Previa
Toyota Yaris
Cinquecento 0.9
Kawasaki ZX-12R
Wigry 3

Awatar użytkownika
Pająk
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 306
Rejestracja: poniedziałek, 15 cze 2009, 07:23
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: Pająk » wtorek, 17 lip 2018, 09:20

Jak jest zabezpieczana nakrętka łożyska? Zawleczka czy zaklepywana?

Awatar użytkownika
Victus
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 130
Rejestracja: czwartek, 5 lip 2018, 20:21
Lokalizacja: Ursus

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: Victus » wtorek, 17 lip 2018, 10:41

Może głupotę napiszę bo się nie znam na niewiadówkach ale w maluchach musiał być delikatny luz więc może i tu.
Niewiadów N 126n
Holownik T4 2,4 D
Veni Vidi Vici
III Jesienny Spot FKN - Ciechocinek - 9 - 12 listopad 2018

Awatar użytkownika
Drednot
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 562
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2015, 02:56

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: Drednot » wtorek, 17 lip 2018, 15:23

tantalos pisze: Piszesz że dokręciłeś jeszcze łożyska przed wyjazdem , może za mocno i nie zauważyłeś że podczas jazdy wysypały Ci się łożyska i w efekcie odpadły koła .

Chyba trafiłeś w punkt. Rzeczywiście bardzo mnie to zdziwiło że odpadły 15 minut po tym jak je dokręciłem na parkingu. Trochę źle napisałem - nie dokręciłem nakrętek dlatego że były luźne (choć były) ale dlatego że przy szarpaniu kołami one lekko chodziły (koła miały luz). Tak mi kiedyś mechanik poradził - by to sprawdzać okresowo - chwyta się koło obiema rękami tak jak kierownicę auta i szarpie do siebie i od siebie. No i jedno koło miało taki luz. Więc dokręciłem. Sprawdziłem drugie koło - nie latało ale za to nakrętka była luźna. Pomyślałem zatem że też trzeba ją dokręcić. Obie dokręciłem na maxa.
Zatem tu chyba przyczyna. Nie miałem zielonego pojęcia że nie powinno się je na maxa dokręcać (mechanik już w to mnie niestety nie wtajemniczył).

Murano pisze:A ja podejrzewam inną rzecz...
Piszesz, że to SAM. Nakrętka w piastach ma rozróżnienie na lewą i prawą. Może ktoś pomylił strony albo obrócił oś i w konsekwencji po dociągnięciu śruby łożyska nastąpiło samoodkręcenie?
Może ten luz był właśnie odpowiedni?


To też ważna informacja. Nie miałem pojęcia że tak jest (lewa / prawa) - choć wydaje mi się że u mnie tak nie jest bo obie dokręcałem chyba "normalnie" - choć nie zwróciłem na to uwagi. Co do odpowiedniego luzu to tak jak pisałem wcześniej - chyba tak jest jak piszesz.

Pająk pisze:Jak jest zabezpieczana nakrętka łożyska? Zawleczka czy zaklepywana?


Zawleczką. No ale mimo tego "udało" mi się je dokręcić. To dziwne prawda? No bo jeżeli jest zawleczka to właśnie powinna ta śruba być w tym samym położeniu - zablokowana przez zawleczkę. Dobrze myślę?
REMONT NIE DLA WRAŻLIWYCH: viewtopic.php?f=36&t=5157

Awatar użytkownika
Murano
Moderator
Moderator
Posty: 3079
Rejestracja: poniedziałek, 22 kwie 2013, 20:17
Lokalizacja: Zabrze

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: Murano » wtorek, 17 lip 2018, 15:47

Takie łożyska (piasty) dokręca się w taki sposób aby pierwsze dociągnięcie było dość silne ale z wyczuciem. Łożysko musi się ułożyć na swoim miejscu (zawsze to robię z wyczuciem dlatego nie będę się wymądrzał na temat momentów, sił itd).
Następnie odpuszcza się delikatnie nakrętkę abo łożysko nie powodowało żadnego tarcia i aby uzyskać minimalny luz.
Minimalny w sensie lekko wyczuwalny w rękach ale niezbyt widoczny okiem.
Wtedy zawleczka lub zabicie nakrętki i nic nie ma prawa się stać.
Moim zdaniem dojręciłeś jak piszesz do oporu i podejrzewam, że zrobiłeś to na stojącym kole na ziemi i nawet nie pokusiłeś się o sprawdzenie czy koło się wogóle obraca....
Po prostu spaliło łożysko i rozwaliło bieżnie.
125%normy każdego dnia!
n126 1973'
N126e 1983'
N132t 1980'
125p 1985'
Simson S51 1990'
Wigry 75', Wigry 3 78', Wigry 5 90'
Fiat Croma II
Dystans 2018: 4 nocki/ 810 km
Wątek remontowy n126e
Wątek remontowy n132t

Awatar użytkownika
Pająk
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 306
Rejestracja: poniedziałek, 15 cze 2009, 07:23
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: Pająk » wtorek, 17 lip 2018, 16:29

Przy zawleczce powinieneś mieć nakrętkę koronową. Ustawiasz luz na łożysku, przetykasz zawleczkę, zawijasz i po temacie.

Awatar użytkownika
Drednot
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 562
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2015, 02:56

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: Drednot » wtorek, 17 lip 2018, 16:58

Murano pisze:Moim zdaniem dojręciłeś jak piszesz do oporu i podejrzewam, że zrobiłeś to na stojącym kole na ziemi i nawet nie pokusiłeś się o sprawdzenie czy koło się wogóle obraca....


Dokładnie tak zrobiłem. O reniu, człowiek myśli że robi dobrze, a tak naprawdę wręcz przeciwnie.
REMONT NIE DLA WRAŻLIWYCH: viewtopic.php?f=36&t=5157

Awatar użytkownika
misha22
Przyjaciel
Przyjaciel
Posty: 276
Rejestracja: niedziela, 6 mar 2016, 17:17
Lokalizacja: Srodkowe Mazowsze

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: misha22 » wtorek, 17 lip 2018, 18:04

To ja dopiszę coś do tematu: wracałem do domu, pusta już towarówka i zablokowało mi koło na sztywno tj. od pierwszego szarpnięcia do momentu zatrzymania został po mnie czarny ślad na drodze.
Podumałem aż wystygło i na wstecznym po kilkunastu próbach puściło, na tyle ze zaczęło się obracać do przodu też. Więc 30km/h do pierwszej stacji, tam WD40 i tankowanie piasty co 30km :) i te 300 z Katowic dojechało...
Tajemnicą dla mnie jest fakt, że stało się to "na pusto" na powrocie a nie pod ciężarem na początku podróży...?
De Reu 1968, prawie jak zapiekanka
601 Limuzyna
1.9 SDI caddyilac

Awatar użytkownika
tantalos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1176
Rejestracja: poniedziałek, 16 mar 2015, 17:32
Lokalizacja: Rybnik

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: tantalos » wtorek, 17 lip 2018, 18:21

Murano pisze:Takie łożyska (piasty) dokręca się w taki sposób aby pierwsze dociągnięcie było dość silne ale z wyczuciem. Następnie odpuszcza się delikatnie nakrętkę abo łożysko nie powodowało żadnego tarcia i aby uzyskać minimalny luz.

Dokładnie tak dokręca się łożyska. Wiele razy sprawdzałem i regulowałem luz jeszcze jak woziłem się maluchem, niedawno nawet w niewiadówce jak była jeszcze na starej osi. Nigdy nic się nie działo. Mam takie zboczenie zawodowe, że jak robię przerwę to prawie zawsze robię obchód zestawu i dotykam kół czy się nie grzeją; czasami szarpię czy dobrze dokręcone :roll:

Awatar użytkownika
Miron EZD
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 602
Rejestracja: poniedziałek, 18 wrz 2017, 21:41
Lokalizacja: Zduńska Wola

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: Miron EZD » wtorek, 17 lip 2018, 19:35

tantalos pisze:Mam takie zboczenie zawodowe że jak robię przerwę to prawie zawsze robię obchód zestawu i dotykam kół czy się nie grzeją ;czasami szarpię czy dobrze dokręcone :roll:

Ja też tak robię, ale nie miałem pojęcia, że to zboczenie :D

Awatar użytkownika
tomcat
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 550
Rejestracja: niedziela, 24 sie 2014, 22:39
Lokalizacja: Gostyń,Wielkopolska

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: tomcat » wtorek, 17 lip 2018, 19:49

Miron EZD pisze:
tantalos pisze:Mam takie zboczenie zawodowe że jak robię przerwę to prawie zawsze robię obchód zestawu i dotykam kół czy się nie grzeją ;czasami szarpię czy dobrze dokręcone :roll:

Ja też tak robię, ale nie miałem pojęcia, że to zboczenie :D

Ja też tak mam, ale czy to zboczenie :?:
W moim wypadku na pewno nie zawodowe :lol:
Ja bym to nazwał przezorność ;)
N126e+Peugeot 406 HDi Break

Awatar użytkownika
neeken
Posty: 217
Rejestracja: niedziela, 26 lut 2017, 10:06
Lokalizacja: Tarnów

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: neeken » wtorek, 17 lip 2018, 20:32

Gdy po kupnie cepki, która ileś lat nie jeździła zapytałem na garażach przysłowiowego "Janusza" choć mu Jurek ile weźmie za wymianę łożysk to mi odpowiedział po co wymieniać jak koła się kręcą. Odpuściłem bo i tak cepka uziemiona przez remont. Kolega który podczas mojej nieobecności pomaga mi w remoncie sam zaproponował wymianę łożysk tylko, że on wie i umie odkręcać ciężkie przypadki a tu się okazuje, że przykręcać też trzeba wiedzieć jak. Pewnie niektórzy śmieją się, że ktoś ma takie błahe problemy ale widać, że przy prostej czynności można przedobrzyć i niewiele do tragedii lub problemów.
Niewiadów 126e 1986
Toyota Previa
Toyota Yaris
Cinquecento 0.9
Kawasaki ZX-12R
Wigry 3


Wróć do „Podwozie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości