Koło odpadło a nawet dwa

czyli rama, układ jezdny i zaczepy...
Awatar użytkownika
neeken
Posty: 195
Rejestracja: niedziela, 26 lut 2017, 10:06
Lokalizacja: Tarnów

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: neeken » sobota, 21 lip 2018, 20:20

NIL2 pisze: zawsze trzeba wozić komplet łożysk w przyczepce i sprawne koło zapasowe i wtedy zwykle w trasie nic się nie dzieje :D


Coś w tym jest w 99.9 % przypadków jeżdżę z dokumentami ale jak zapomnę o dziwo mam kontrolę na drodze :D
Po drugie gdy mam przy sobie komórkę to nikt nie dzwoni, ale gdy zapomnę (często mi się to zdarza) to multum nieodebranych połączeń :D
tak więc mimo, że mając zapasowe łożyska i tak nie umiałbym ich wymienić ale będę je woził dla - zasady :D
Niewiadów 126e 1986
Toyota Previa
Toyota Yaris
Cinquecento 0.9
Kawasaki ZX-12R
Wigry 3

Awatar użytkownika
Drednot
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 542
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2015, 02:56

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: Drednot » wtorek, 24 lip 2018, 19:48

NIL2 pisze:Może tylko moja skromna uwaga - zawsze trzeba wozić komplet łożysk w przyczepce i sprawne koło zapasowe i wtedy zwykle w trasie nic się nie dzieje :D


Czy gdzieś jest na naszym forum wątek pokazujący jak samemu wymienić łożyska? Nie znalazłem ale wytrwale nie szukałem.
REMONT NIE DLA WRAŻLIWYCH: viewtopic.php?f=36&t=5157

Awatar użytkownika
stachu_gda
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2239
Rejestracja: wtorek, 24 mar 2015, 08:12
Lokalizacja: Przywidz (Pomorskie)

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: stachu_gda » wtorek, 24 lip 2018, 19:58

NIL-owi chodziło raczej o wożenie ze sobą łożysk jako amuletu, na zasadzie "na pewno wtedy się nic nie stanie" :)

Awatar użytkownika
popiolekpolska
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 178
Rejestracja: piątek, 1 lip 2016, 00:47
Lokalizacja: Czeladź

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: popiolekpolska » wtorek, 24 lip 2018, 20:13

Drednot pisze:Czy gdzieś jest na naszym forum wątek pokazujący jak samemu wymienić łożyska? Nie znalazłem ale wytrwale nie szukałem.

Nie ma tam nic trudnego. Jak zdejmiesz bęben lub piastę to wybijasz łożyska na zewnętrzne strony. Sprawdzasz jakie były, a były różne. Udajesz się do sklepu po zakup nowych łożysk i uszczelnień. Wszystko czyścimy ze starego smaru. Wbijamy nowe tylko przez jakąś tuleje np.nasadkę żeby równo leżała na zewnętrznej bieżni. Smarujemy ponownie nowym smarem i składamy. Nakrętkę dokręcany na maxa (z czuciem) i luzujemy i tu są różne szkoły od 1/4 do1/3 obrotu, zabezpieczamy nową zawleczką . Piasta powinna się lekko obracać. Czas pracy max.2 godziny i 2 browary. :D
N126e 1983
N126n 1988

Awatar użytkownika
Drednot
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 542
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2015, 02:56

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: Drednot » czwartek, 26 lip 2018, 14:19

popiolekpolska pisze:to wybijasz łożyska na zewnętrzne strony


Dzięki za info. Masz jakiś patent jak je wybić (jak np. ten z rurą by je nabić)?
REMONT NIE DLA WRAŻLIWYCH: viewtopic.php?f=36&t=5157

Awatar użytkownika
popiolekpolska
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 178
Rejestracja: piątek, 1 lip 2016, 00:47
Lokalizacja: Czeladź

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: popiolekpolska » czwartek, 26 lip 2018, 14:49

Drednot pisze:
popiolekpolska pisze:to wybijasz łożyska na zewnętrzne strony


Dzięki za info. Masz jakiś patent jak je wybić (jak np. ten z rurą by je nabić)?

Młotek i długi przecinak. Stare łożyska możesz" zniszczyć "więc nie ma potrzeby idealnie celować w bieżnie. Łożyska nie siedzą jakoś mocno wiec parę użyć młotka i wychodzą.
N126e 1983
N126n 1988

DuszekPuszczy
Posty: 17
Rejestracja: wtorek, 10 lip 2018, 22:30
Lokalizacja: Białystok
Kontaktowanie:

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: DuszekPuszczy » czwartek, 26 lip 2018, 22:23

Śruba np. 12, jedno dobre pyknięcie i wypadają. A do wbijania użyć stare łożyska. Tak jak popiolek pisał - max 2 browce 2 godziny i przy tym 2 faje :)

Awatar użytkownika
sookinsyn
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 390
Rejestracja: wtorek, 11 sie 2015, 23:03
Lokalizacja: Kraków

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: sookinsyn » czwartek, 26 lip 2018, 23:27

DuszekPuszczy pisze:Śruba np. 12, jedno dobre pyknięcie i wypadają. A do wbijania użyć stare łożyska. Tak jak popiolek pisał - max 2 browce 2 godziny i przy tym 2 faje :)

Mi zeszły 2 czteropaki, ramka fajek i całe popołudnie, ale jak kto lubi...
przyczepa - N126E 1985r
holownik - Toyota Corolla E12 97KM
dystans/nocy w 2018 - 950/27
dystans/nocy w 2017 - 3140/30
dystans/nocy w 2016 - 2766/26

Awatar użytkownika
stachu_gda
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2239
Rejestracja: wtorek, 24 mar 2015, 08:12
Lokalizacja: Przywidz (Pomorskie)

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: stachu_gda » piątek, 27 lip 2018, 07:31

Drednot napisz czy Ci się powiodło z samodzielną wymianą, ciekaw jestem :)

Awatar użytkownika
RAFALSKI
Moderator
Moderator
Posty: 1980
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: RAFALSKI » piątek, 27 lip 2018, 16:19

Murano pisze:Ale powtórzę jeszcze raz i myślę, że koledzy mnie poprą.
Nowe łożyska należy dociągnąć na maxa (ale z wyczuciem) i delikatnie odpuścić (nie wiem 1/4...1/3 obrotu) aby koło zaczęło się swobodnie obracać. Zakładasz zabezpieczenie lub zaklepujesz nakrętkę i koniec.

Popieram, a jak :) Ale z pewnym "ale" ;)
Ja bym dociągnięcie "na maxa" ujął trochę inaczej bo to sugeruje dowalenie do oporu a chodzi o dokręcenie do momentu pojawienia się na kluczu wyczuwalnego oporu. To nie jest duża siła, np. w Matizie serwisówka podaje raptem 25 Nm, jeśli dobrze pamiętam. Do "maxa" można by jeszcze kręcić, że ho ho a przecież to właśnie pierwsze dokręcenie jest punktem wyjścia do luzowania o jakiś tam ułamek obrotu. Jeśli dokręci się za mocno to po poluzowaniu będzie dalej za ciasno.
Po tym dokręceniu warto zrobić ręką kilka powolnych obrotów koła w obie strony a nie od razu popuszczać nakrętkę. To też pomaga w ułożeniu się łożyska. Obróćmy więc kołem w tę i nazad i dopiero poluzujmy i zabezpieczmy.

W ogóle z dokręcaniem łożysk jest podobnie jak np. z dokręcaniem kół. Zieloni w temacie dokręcają mocno bo podświadomie wydaje się, że mocno = dobrze. Kiedyś u mnie znajomy wymieniał koła. Widząc jak dokręca, kazałem odkręcić po czym dałem mu klucz dynamometryczny z ustawionym momentem 110 Nm, odpowiednim akurat do tego auta. Domyślacie się pewnie jaka była reakcja... K...wa, to już?! Ma być tak lekko?!
Murano pisze:Kolor smaru dużo ci powie.
U mnie 35-letni jest żółty jak nowy. Gdyby zaczął zmieniać barwę na brązową lub szarą to są powody do zmartwienia a tak....

Dokładnie. Poza tym warto nabrać smar na palucha i rozcierać między np. kciukiem a wskazującym żeby wychwycić ewentualne opiłki lub inny syf nie zawsze widoczny gołym okiem.

Moim zdaniem warto też nie traktować smaru i uszczelniaczy jako wystarczające na cały czas życia łożysk. Smar powinno się co jakiś czas wymieniać, podobnie jak uszczelniacze. Często łożysko pada bo zaniechano kontroli uszczelnienia i przez to dostał się syf zabijając łożysko które mogłoby jeszcze dłuuugo pracować.
BMW E36 '97 + N-127 '77 & N-132L '85

Awatar użytkownika
Murano
Moderator
Moderator
Posty: 2775
Rejestracja: poniedziałek, 22 kwie 2013, 20:17
Lokalizacja: Zabrze

Re: Koło odpadło a nawet dwa

Postautor: Murano » czwartek, 9 sie 2018, 22:39

neeken pisze: Murano po kolorze smaru wie co nie gra. SZACUN.


I teraz to o czym mówiłem.
Właśnie rozbieram do remontu oś z wieloryba.
Hamowana Alko 1000kg, rok 1980.
Wydaje się być nigdy nie dłubana.
Na pierwszy rzut oka po zdjęciu kapsla - żółty smar...
Ale zerkając głębiej widać skorodowane łożysko.
Mimo, że bębny luźno się obracają, pięknie hamują i dość cicho pracują to na takich łożyskach nie ma możliwości jeżdżenia!
Prędzej czy później zatrą się, zablokują lub odpadną....
Załączniki
IMG_20180809_214848.jpg
IMG_20180809_214858.jpg
IMG_20180809_214907.jpg


Wróć do „Podwozie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości