jazda z hakiem holowniczym w Unii Europejskiej

czyli wszystko to, co nie pasuje do powyższych ...
Awatar użytkownika
nozycoreki
Posty: 62
Rejestracja: czwartek, 14 cze 2012, 13:07
Lokalizacja: OTWOCK

Re: jazda z hakiem holowniczym w Unii Europejskiej

Postautor: nozycoreki » niedziela, 1 wrz 2013, 22:34

Panowie jeśli jazda z hakiem po unii jest raczej zabroniona, to jak wygląda jazda w unii z czarnymi tablicami rejestracyjnymi?
Czy "Miśki" unijne nie czepiają się?

dmb5
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 339
Rejestracja: niedziela, 18 sie 2013, 19:43
Lokalizacja: Kielce

Re: jazda z hakiem holowniczym w Unii Europejskiej

Postautor: dmb5 » wtorek, 7 sie 2018, 15:53

nozycoreki pisze:Panowie jeśli jazda z hakiem po unii jest raczej zabroniona, to jak wygląda jazda w unii z czarnymi tablicami rejestracyjnymi?
Czy "Miśki" unijne nie czepiają się?

Przy jeździe z czarną tablicą pamiętaj o naklejeniu PL - ki bo za brak możesz dostać mandat
N 126 NL- N 250 - NIEWIADÓW SKŁADANA ŁÓDŹ WĘDKARSKA TYP 10

Awatar użytkownika
sookinsyn
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 390
Rejestracja: wtorek, 11 sie 2015, 23:03
Lokalizacja: Kraków

Re: jazda z hakiem holowniczym w Unii Europejskiej

Postautor: sookinsyn » wtorek, 7 sie 2018, 15:54

Darku, plus za szybką odpowiedź :)
przyczepa - N126E 1985r
holownik - Toyota Corolla E12 97KM
dystans/nocy w 2018 - 950/27
dystans/nocy w 2017 - 3140/30
dystans/nocy w 2016 - 2766/26

Awatar użytkownika
neeken
Posty: 195
Rejestracja: niedziela, 26 lut 2017, 10:06
Lokalizacja: Tarnów

Re: jazda z hakiem holowniczym w Unii Europejskiej

Postautor: neeken » wtorek, 7 sie 2018, 16:46

To mnie nastraszyliście. Ja od 2004r jeżdżę po Europie i Skandynawii i póki co odpukać. Zaraz po zamontowaniu haka chciałem go odkręcić ( wtedy jeszcze nie miałem bagażnika na hak i przyczepy) ale................... nie miałem siły :D więc nawet jakby mi policja pozwoliła odkręcić to w trasie i tak nie miałem potrzebnego klucza.
Niewiadów 126e 1986
Toyota Previa
Toyota Yaris
Cinquecento 0.9
Kawasaki ZX-12R
Wigry 3

dmb5
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 339
Rejestracja: niedziela, 18 sie 2013, 19:43
Lokalizacja: Kielce

Re: jazda z hakiem holowniczym w Unii Europejskiej

Postautor: dmb5 » środa, 8 sie 2018, 11:32

sookinsyn pisze:Darku, plus za szybką odpowiedź :)

A bo tak przy piwku siedziałem i bardzo mi się nudziło a jak napisałem to na datę spojrzałem a już zostało :) :)
N 126 NL- N 250 - NIEWIADÓW SKŁADANA ŁÓDŹ WĘDKARSKA TYP 10

Awatar użytkownika
Fiacior75
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1405
Rejestracja: niedziela, 7 cze 2015, 22:02
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: jazda z hakiem holowniczym w Unii Europejskiej

Postautor: Fiacior75 » środa, 8 sie 2018, 12:29

Chłop czekał aż pięć lat na odpowiedź i wkońcu się doczekał :lol: :lol: :lol:
FB - Weselny Fiat 125p
FB - Retro Reanimacja

Fiat125 1975r
N-132T 1976r
Komar231B
Wigry 1975r, Wigry1 1976r, Wigry 3 1991r
Romet Duet 1976r

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 6824
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: jazda z hakiem holowniczym w Unii Europejskiej

Postautor: reflexes » środa, 8 sie 2018, 12:39

Fiacior75 pisze:Chłop czekał aż pięć lat na odpowiedź i wkońcu się doczekał


autor: nozycoreki » ndz, 1 wrz 2013, 22:34

Panowie jeśli jazda z hakiem po unii jest raczej zabroniona, to jak wygląda jazda w unii z czarnymi tablicami rejestracyjnymi?
Czy "Miśki" unijne nie czepiają się?

Tylko 2 lata, 1 miesiąc i 7 dni czekał, później dał sobie spokój :lol:
Ostatnio aktywny: czw, 8 paź 2015, 21:44
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 51 nocy, 3835 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |



Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Jumpman
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 49
Rejestracja: czwartek, 14 wrz 2017, 17:37

Re: jazda z hakiem holowniczym w Unii Europejskiej

Postautor: Jumpman » środa, 8 sie 2018, 16:57

Może pojechał bez naklejki i siedzi teraz w zagramanicznym pierdlu? :P

dmb5
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 339
Rejestracja: niedziela, 18 sie 2013, 19:43
Lokalizacja: Kielce

Re: jazda z hakiem holowniczym w Unii Europejskiej

Postautor: dmb5 » środa, 8 sie 2018, 20:39

Fiacior75 pisze:Chłop czekał aż pięć lat na odpowiedź i wkońcu się doczekał :lol: :lol: :lol:

:) Dowcipne, ale prawdziwe. Temat odgrzany ożył :)
N 126 NL- N 250 - NIEWIADÓW SKŁADANA ŁÓDŹ WĘDKARSKA TYP 10

BoskiWalenty
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 209
Rejestracja: niedziela, 1 cze 2014, 22:07
Lokalizacja: Świdnica, Dolny Śląsk

Re: jazda z hakiem holowniczym w Unii Europejskiej

Postautor: BoskiWalenty » wtorek, 14 sie 2018, 19:58

Znalazłem takie wyjaśnienie. https://mojafirma.infor.pl/moto/prawo-n ... iczym.html

Jeżeli link nie działa to wujek google pod hasłem konwencja wiedeńska o ruchu drogowym wyjaśnia wszelakie wątpliwości.
Yossarian zawdzięczał zdrowie ćwiczeniom fizycznym na świeżym powietrzu, pracy zespołowej i duchowi sportowemu, gdyż uciekając przed tym wszystkim odkrył po raz pierwszy szpital.

N126n `89 - poprawki
N132T `84 - remont 2018
Opel Zafira B `06 - holownik :D
Fiat Seicento `04 - babcine autko

rafcio
Posty: 29
Rejestracja: wtorek, 31 lip 2018, 21:13

Re: jazda z hakiem holowniczym w Unii Europejskiej

Postautor: rafcio » wtorek, 14 sie 2018, 22:41

BoskiWalenty pisze:Znalazłem takie wyjaśnienie. https://mojafirma.infor.pl/moto/prawo-n ... iczym.html

Jeżeli link nie działa to wujek google pod hasłem konwencja wiedeńska o ruchu drogowym wyjaśnia wszelakie wątpliwości.


Takie same przepisy powołują osoby, które uważają, że nie trzeba mieć apteczki za granicą, bo polskie przepisy tego nie wymagają. Nie doświadczyłem tego na własnej skórze, ale apteczkę wożę dla siebie a nie dla przepisów. Wykłócanie się za granicą i mówienie o haku i konwencji wiedeńskiej przy braku znajomości języka jest utrudnione i zawsze jesteśmy na straconej pozycji. Wszystko zależy na kogo trafimy w trakcie kontroli

Andrzej132
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 679
Rejestracja: niedziela, 23 mar 2008, 17:24
Lokalizacja: Opole

Re: jazda z hakiem holowniczym w Unii Europejskiej

Postautor: Andrzej132 » środa, 15 sie 2018, 21:59

U mnie przy założonym haku i wstecznym to strasznie piszczy "czujnik cofania", że uszy bolą.
Jak nie ciągnę przyczepy to zaraz i tak demontuję hak.
Co do naklejki PL to i przy białych tablicach trzeba ją mieć jadąc poza Unię. Np. na Ukrainie mandat (oficjalny) 10 ojro.

BoskiWalenty
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 209
Rejestracja: niedziela, 1 cze 2014, 22:07
Lokalizacja: Świdnica, Dolny Śląsk

Re: jazda z hakiem holowniczym w Unii Europejskiej

Postautor: BoskiWalenty » czwartek, 16 sie 2018, 13:11

rafcio pisze:
BoskiWalenty pisze:Znalazłem takie wyjaśnienie. https://mojafirma.infor.pl/moto/prawo-n ... iczym.html

Jeżeli link nie działa to wujek google pod hasłem konwencja wiedeńska o ruchu drogowym wyjaśnia wszelakie wątpliwości.


Takie same przepisy powołują osoby, które uważają, że nie trzeba mieć apteczki za granicą, bo polskie przepisy tego nie wymagają. Nie doświadczyłem tego na własnej skórze, ale apteczkę wożę dla siebie a nie dla przepisów. Wykłócanie się za granicą i mówienie o haku i konwencji wiedeńskiej przy braku znajomości języka jest utrudnione i zawsze jesteśmy na straconej pozycji. Wszystko zależy na kogo trafimy w trakcie kontroli


Napisałem tylko że jest cos takiego na co można się powoływać. Jeżeli chodzi o brak komunikatywności za granicą to wiadomo, że ciężko będzie. Zastanawiamy się czy za granicą można z hakiem czy nie można, a ilu kierowców ciągnących ogon czy to towarowy czy mieszkalny wie, że powinno mieć dwie gaśnice, dwa trójkąty? A ilu przeładowuje swoje ogony?

Przepisy nie nadążają za technologią. Nawet system wpinania kuli haka ulega zmianom. W Passerati B3 miałem hak na stałe. W Zafirze niby mogę go zdemontować bo jest na dwóch śrubach. Na YT widziałem film gdzie hak jest składany i chowa się pod zderzak. Niepamiętam producenta. Nie ulega wątpliwości że przepisy znać trzeba. Krajowe i zagraniczne jeżeli poruszamy się po ich drogach, a na upierdliwego mundurowego to i u nas się natkniemy.
Yossarian zawdzięczał zdrowie ćwiczeniom fizycznym na świeżym powietrzu, pracy zespołowej i duchowi sportowemu, gdyż uciekając przed tym wszystkim odkrył po raz pierwszy szpital.

N126n `89 - poprawki
N132T `84 - remont 2018
Opel Zafira B `06 - holownik :D
Fiat Seicento `04 - babcine autko


Wróć do „Pozostałe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości