Kociołek na ognisko

czyli wszystko to, co nie pasuje do powyższych ...
Awatar użytkownika
CornBlumenBlau
Moderator
Moderator
Posty: 3704
Rejestracja: niedziela, 9 gru 2012, 16:44
Lokalizacja: Siradiensis

Kociołek na ognisko

Postautor: CornBlumenBlau » wtorek, 9 maja 2017, 17:55

Po ostatniej majówce i kuchennych rewolucjach na żywym ogniu Tomasza organizatora, Tulipana i Murano, nabralismy ochoty na jakiś sprzecik do pichcenia na ognisku.
Najbardziej odpowiedni ze względu na swoje gabaryty byłby właśnie kociołek na ognisko. I o ile co do pojemności jestem zdecydowany na 8-litrowy to mam pytanie do znawców czy wybrać z surowym żeliwnym środkiem, czy emaliowanym. Przyznam szczerze, że kusi mnie własnie ta wersja z emaliowanym środkiem. Być może łatwiej będzie nie przypalić dania i łatwiej pózniej go umyć. Obawiam się natomiast o trwałość tej powłoki z uwagi na dość duże temperatury na ognisku. Wszelkie sugestie mile widziane ;)
Obrazek
Obrazek
Mój remont

N126n
Golf Plus 1,9TDI
Touran 1,9TDI


Niewiadówkodystansonoce
2016: 75 / 6892 km
2017: 85 / 6820 km
2018: 78 / 4287 km

Awatar użytkownika
desperos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 488
Rejestracja: niedziela, 15 lut 2009, 15:44
Lokalizacja: Lublin

Re: Kociołek na ognisko

Postautor: desperos » wtorek, 9 maja 2017, 18:02

Ja osobiście posiadam kociołek 8 litrowy-surowy i jestem mega zadowolony :)
Co do czyszczenia to jeżeli zawartość jest świeża to wystarczy nalać wody i zwykłym druciakiem wyszorować.Później wypłukać,wytrzeć do sucha i posmarować olejem jadalnym żeby nie rdzewiało :)
Emaliowany to chyba tylko węgierski mnie przekonuje a prawdziwe pieczonki tylko w surowym żeliwiaku :)
2017 rok 780 km i 17 nocek :)
Czasem na drodze spotykam prawdziwych szaleńców...
Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...
Naprawdę ciężko ich wyprzedzić...

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 7007
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Kociołek na ognisko

Postautor: reflexes » wtorek, 9 maja 2017, 18:07

Z kociołka jadłem raz w Ostrowie. Było pyszne ale w Suchedniowie robiłem 2 razy w szybkowarze (żałuj, że się nie załapałeś) i przyznam szczerze, że poza samą ceremonią pieczenia w smaku nie widzę różnicy. Zalety szybkowaru znasz więc nie będę Ci tłumaczył. O jeden gar (ciężki) mniej. Oczywiście to moje subiektywne zdanie i ci co mają wieksze doświadczenie mogą się nie zgodzić. Oczywiście nie robiłem tego na ognisku tylko na gazie ale za to w 20 minut, a nie w dwie godziny. Sorrki za OT.
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 59 nocy, 4922 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |



Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
CornBlumenBlau
Moderator
Moderator
Posty: 3704
Rejestracja: niedziela, 9 gru 2012, 16:44
Lokalizacja: Siradiensis

Re: Kociołek na ognisko

Postautor: CornBlumenBlau » wtorek, 9 maja 2017, 18:17

reflexes pisze:...ale w Suchedniowie robiłem 2 razy w szybkowarze (żałuj, że się nie załapałeś) i przyznam szczerze, że poza samą ceremonią pieczenia w smaku nie widzę różnicy.

Pewnie, że żałuję, ale chyba za daleko stalismy od siebie :lol:
Jakie OT, to ciekawe co piszesz. Robiłeś kociołek w szybkowarze z tych samych składników co w żeliwniaku???

desperos pisze:Później wypłukać,wytrzeć do sucha i posmarować olejem jadalnym żeby nie rdzewiało

Widzisz Damian, tego się własnie trochę obawiam...
Mój remont

N126n
Golf Plus 1,9TDI
Touran 1,9TDI


Niewiadówkodystansonoce
2016: 75 / 6892 km
2017: 85 / 6820 km
2018: 78 / 4287 km

Awatar użytkownika
Murano
Moderator
Moderator
Posty: 2950
Rejestracja: poniedziałek, 22 kwie 2013, 20:17
Lokalizacja: Zabrze

Re: Kociołek na ognisko

Postautor: Murano » wtorek, 9 maja 2017, 18:20

Maciek, tak jak pisze desperos.
Kocioł jest ciężki bo taki ma być i służyć przez lata.
Nie znam żywotności i przeznaczenia emaliowanego i chyba pierwszy raz taki widzę...Może ma jakieś zalety ale z trwałością na pewno nie wygra.
Żeliwo to klasyka. Jeden i drugi trzeba potem szorować ale ja zawsze zalewam go wodą i myje nazajutrz, potem wycierasz do sucha, olej jadalny i czeka bezpiecznie na kolejne użycie.
Na logikę, właśnie po to jest żeliwny żeby nie przypalić zbyt szybko potrawy i żeby był trwały w warunkach jakich mu trzeba pracować.
Kociołek, czy pieczonki jak niektórzy nazywają moją mama robiła nawet w zwykłym garze na gazie.
Smak?...jak to dzisiaj się mówi, bardziej Eko :-)
Ale jak dla mnie smak dymu i żeliwa:-) jest nieodzowny.
125%normy każdego dnia!
n126 1973'
N126e 1983'
N132t 1980'
125p 1985'
Simson S51 1990'
Wigry 75', Wigry 3 78', Wigry 5 90'
Fiat Croma II
Dystans 2018: 4 nocki/ 810 km
Wątek remontowy n126e
Wątek remontowy n132t

Awatar użytkownika
CornBlumenBlau
Moderator
Moderator
Posty: 3704
Rejestracja: niedziela, 9 gru 2012, 16:44
Lokalizacja: Siradiensis

Re: Kociołek na ognisko

Postautor: CornBlumenBlau » wtorek, 9 maja 2017, 18:26

Przecież ten emaliowany też jest ciężki i z żeliwa.
Mój remont

N126n
Golf Plus 1,9TDI
Touran 1,9TDI


Niewiadówkodystansonoce
2016: 75 / 6892 km
2017: 85 / 6820 km
2018: 78 / 4287 km

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 7007
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: RE: Re: Kociołek na ognisko

Postautor: reflexes » wtorek, 9 maja 2017, 18:30

CornBlumenBlau pisze:
reflexes pisze:...ale w Suchedniowie robiłem 2 razy w szybkowarze (żałuj, że się nie załapałeś) i przyznam szczerze, że poza samą ceremonią pieczenia w smaku nie widzę różnicy.

Pewnie, że żałuję, ale chyba za daleko stalismy od siebie
Jakie OT, to ciekawe co piszesz. Robiłeś kociołek w szybkowarze z tych samych składników co w żeliwniaku???

desperos pisze:Później wypłukać,wytrzeć do sucha i posmarować olejem jadalnym żeby nie rdzewiało

Widzisz Damian, tego się własnie trochę obawiam...

Robiłem z tego co mi się wydawało, że było w kociołku w Ostrowie. Kapusta, ziemniaki, marchewka, kiełbasa, boczek itp. Masz szybkowar w domu to spróbuj, porównaj i będziesz wiedział. Szybkowar ma jeszcze tą zaletę, że zrobisz wszędzie. Ogniska wszędzie nie rozpalisz.
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 59 nocy, 4922 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |



Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
desperos
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 488
Rejestracja: niedziela, 15 lut 2009, 15:44
Lokalizacja: Lublin

Re: RE: Re: Kociołek na ognisko

Postautor: desperos » wtorek, 9 maja 2017, 18:45

reflexes pisze:Szybkowar ma jeszcze tą zaletę, że zrobisz wszędzie. Ogniska wszędzie nie rozpalisz.

Ja nawet nie myślałem żeby kociołek gdzieś wozić przecież to waży naście kilogramów :shock:
Jest w domu i tylko tutaj będzie "kociołkowanie"
2017 rok 780 km i 17 nocek :)
Czasem na drodze spotykam prawdziwych szaleńców...
Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...
Naprawdę ciężko ich wyprzedzić...

Awatar użytkownika
Murano
Moderator
Moderator
Posty: 2950
Rejestracja: poniedziałek, 22 kwie 2013, 20:17
Lokalizacja: Zabrze

Re: Kociołek na ognisko

Postautor: Murano » wtorek, 9 maja 2017, 18:50

CornBlumenBlau pisze:Przecież ten emaliowany też jest ciężki i z żeliwa.

Dlatego, mówię, że nie spotkałem i nie wiem.
Ktoś, po coś tą emalie tam dał...:-)
Spróbuj, może akurat to będzie strzał w 10!.
Aha...marchewka do kociolka ....BLEEE...:-(
Ziemniak, kapusta, boczek, kiełbaska, koperek, cebula, sól, pieprz.
125%normy każdego dnia!
n126 1973'
N126e 1983'
N132t 1980'
125p 1985'
Simson S51 1990'
Wigry 75', Wigry 3 78', Wigry 5 90'
Fiat Croma II
Dystans 2018: 4 nocki/ 810 km
Wątek remontowy n126e
Wątek remontowy n132t

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 7007
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Kociołek na ognisko

Postautor: reflexes » wtorek, 9 maja 2017, 19:03

Cebula też była. Kpperku nie :-)
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 59 nocy, 4922 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |



Obrazek Obrazek

Romlas
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 1104
Rejestracja: środa, 26 paź 2016, 18:41
Lokalizacja: Gniezno

Re: Kociołek na ognisko

Postautor: Romlas » wtorek, 9 maja 2017, 19:10

reflexes pisze:Robiłem z tego co mi się wydawało, że było w kociołku w Ostrowie. Kapusta, ziemniaki, marchewka, kiełbasa, boczek itp

A ma Kolega precyzyjniejszy przepis? Bym spróbował w szybkowarze.
Paweł i Kinga.

Awatar użytkownika
Murano
Moderator
Moderator
Posty: 2950
Rejestracja: poniedziałek, 22 kwie 2013, 20:17
Lokalizacja: Zabrze

Re: Kociołek na ognisko

Postautor: Murano » wtorek, 9 maja 2017, 19:37

Marchewka bleeeee....
Jak lubię, to nie w kociołku.
Maciek wiesz jaki może być plus tego z emalią?
Powinno sie dać fajnie zupę zrobić bez dodatkowych walorów smakowych dla wspomnianej.
125%normy każdego dnia!
n126 1973'
N126e 1983'
N132t 1980'
125p 1985'
Simson S51 1990'
Wigry 75', Wigry 3 78', Wigry 5 90'
Fiat Croma II
Dystans 2018: 4 nocki/ 810 km
Wątek remontowy n126e
Wątek remontowy n132t

Awatar użytkownika
CornBlumenBlau
Moderator
Moderator
Posty: 3704
Rejestracja: niedziela, 9 gru 2012, 16:44
Lokalizacja: Siradiensis

Re: Kociołek na ognisko

Postautor: CornBlumenBlau » wtorek, 9 maja 2017, 20:30

Romlas pisze:
reflexes pisze:Robiłem z tego co mi się wydawało, że było w kociołku w Ostrowie. Kapusta, ziemniaki, marchewka, kiełbasa, boczek itp

A ma Kolega precyzyjniejszy przepis? Bym spróbował w szybkowarze.

Nie wiem jaki masz szybkowar, ale jak z grubym dnem, to najpierw trzeba go rozgrzać z olejem by się nie przypalało, powrzucać warstwami składniki i podlać wodą.
Podstawowe składniki: ziemniaki, kapusta, boczek, kiełbasa, sól, pieprz i duuużo świeżego koperku - wiem co mówię;) Mi osobiście nie przeszkadzałaby odrobina marchewki, prawdziwego masła i kminku...

Murano pisze:Maciek wiesz jaki może być plus tego z emalią?
Powinno sie dać fajnie zupę zrobić bez dodatkowych walorów smakowych dla wspomnianej.

Bogracz będzie ;) Taki jak należy, na ognisku.
Mój remont

N126n
Golf Plus 1,9TDI
Touran 1,9TDI


Niewiadówkodystansonoce
2016: 75 / 6892 km
2017: 85 / 6820 km
2018: 78 / 4287 km

Awatar użytkownika
Aganetka
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 184
Rejestracja: wtorek, 14 lip 2015, 00:27
Lokalizacja: Magnum Sal

Re: Kociołek na ognisko

Postautor: Aganetka » wtorek, 9 maja 2017, 22:15

Mnie kociołek chodzi po głowie co najmniej od dwóch lat. Zniechęca mnie tylko jego waga i gabaryty aby go wozić. Gdybym jednak miał wybierać, osobiście wybrałbym surowy żeliwiak.
Koncepcja deszczu zależna jest od człowieka.
Pesymistów olewa, na optymistów leci.
2017: 25 nocy / 2494 km, 2018: 19 nocy /? :mrgreen: km

Awatar użytkownika
CornBlumenBlau
Moderator
Moderator
Posty: 3704
Rejestracja: niedziela, 9 gru 2012, 16:44
Lokalizacja: Siradiensis

Re: Kociołek na ognisko

Postautor: CornBlumenBlau » wtorek, 9 maja 2017, 22:18

Aganetka pisze:...wybrałbym surowy żeliwiak.

Gdyż?
Jakoś nie mogę zrozumieć w czym ta powłoka przeszkadza. Dla mnie to zaleta.
Mój remont

N126n
Golf Plus 1,9TDI
Touran 1,9TDI


Niewiadówkodystansonoce
2016: 75 / 6892 km
2017: 85 / 6820 km
2018: 78 / 4287 km


Wróć do „Pozostałe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości