Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Awatar użytkownika
stachu_gda
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2296
Rejestracja: wtorek, 24 mar 2015, 08:12
Lokalizacja: Przywidz (Pomorskie)

Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: stachu_gda » poniedziałek, 13 cze 2016, 07:25

Moi drodzy,

Dzisiaj serdecznie Wam odradzam wzmiankowany camping i wypożyczalnię sprzętu wodnego - poniżej opis sytuacji która wczoraj mnie spotkała. Nie będę tu pisał o cenach, sanitariatach itd. jak przeczytacie mojego posta to sami zadecydujecie czy warto jechać w takie miejsce.

Dodam tylko że do Wdzydz jeżdżę regularnie, na tym campingu byłem drugi i ostatni raz.

Otóż kemping ten prowadzi wypożyczalnię sprzętu wodnego (tu: http://www.wdzydze-stanica.pl/ znajdziecie opis szerokiej działalności) oraz organizuje spływy kajakowe w okolicach. Jako że moje dziewczę nigdy nie było na rowerze wodnym (ja bywałem), pogoda w niedzielę ładna, stwierdziliśmy że wypożyczamy "dwójeczkę" i jedziemy na przejażdżkę. Ani ja, ani dziewczyna nie umiemy pływać więc rzecz jasna pobraliśmy kapoki, z czego dziewczę moje kapok po długich próbach zmontowania pasków z powodu wybrakowanych sprzączek założyło na siebie, a ja położyłem obok - możecie mnie tu opierdzielać itd. mam nauczkę na przyszłość, ale do jasnej ciasnej rower wodny kawał laminatu stabilny co tu się może stać na spokojnym jeziorku gdzie tylko kajaki i żaglówki i inne rowery??

Odbyliśmy godzinną wycieczkę na wyspę Ostrów (polecam), a potem wsiedliśmy na rower i z powrotem. Kilkaset metrów od brzegu stan rzeczy zaczął budzić nasze podejrzenia - lewy tył roweru zdawał się być bardziej zanurzony niż prawy, ale stwierdziłem że to pewnie kwestia tego że jedno waży mniej drugie więcej i wszystko jest ok. Nie było. Zauważyłem bowiem że rowerem się trochę gorzej steruje jak wymijam żaglówki. Obraliśmy więc kurs prosto na brzeg byle wysiąść bezpiecznie bo widać było wyraźnie że coś jest nie tak, ale obserwowałem na bieżąco zanurzenie i się nie zwiększało. Do momentu kiedy nagle zaczął nabierać wody do środka oraz zaczęła się przelewać przez burtę. Do brzegu na oko 50m (na wodzie trudno mi ocenić), więc zacząłem krzyczeć że pomocy toniemy na szczęście obok była jakaś ekipa na pontonie która się po ludzku zachowała rzuciła nam linę wzięli nasze graty do siebie i wezwali WOPR. Tu wielkie podziękowania i wyrazy uznania dla ratowników WOPRU, który na miejscu byli swoją motorówką nie wiem po 30 sekundach? Wyciągnęli nas i zholowali rower (załączam fotkę holowanego roweru chwilę po tym jak go opuściliśmy).

Spytacie no dobra po co sprawę tak opisuję zdarza się może powinienem to potraktować w kategorii przygody? Otóż niezupełnie.

Już na łodzi ratowniczej dowiedzieliśmy się od ratowników dwóch rzeczy:
- że delikatnie mówiąc te wypożyczane rowery do użytku się nie nadają
- i że... 7 minut temu prowadzili identyczną akcję ratowniczą, gdzie sytuacja była identyczna jak nasza, ten sam typ (i stan) roweru, z tego samego ośrodka - scenariusz IDENTYCZNY, tyle że akcja na środku jeziora, jedna osoba nie umiejąca pływać, uratowała się dzięki temu że uwiesiła się przepływającego kajaka (nie wiem czy miała na sobie kapok).

Obsługa wypożyczalni śmieszkiem kwituje sprawę...

Nigdy nie spotkałem się z takim sk****syńskim podejściem do cudzego bezpieczeństwa. Pogadałem z ekipą z drugiego roweru, która do mnie podeszła widząc wyciąganie nas na brzeg (z tymi ludźmi których wyciągnęli wcześniej). Dowiedziałem się, że rzekomo pracownicy ośrodka tłumaczyli właścicielowi że ten sprzęt nie nadaje się do pływania, na co on krótko odpowiedział: "wystawiać". Zaznaczam że to znam akurat z relacji drugiej osoby, ale patrząc na butną postawę właściciela (kierownika?) ośrodka mogła to być prawda.

Stwierdziliśmy że gościowi nie odpuszczamy - przyjechała policja kryminalna, zabezpieczyli (laweta na policyjny parking) dwa pechowe rowery i spisane zostały doniesienia do prokuratury (narażenie zdrowia i życia). Przez cały czas pajac kierownik tłumaczył że to normalne że z czasem w sprzęcie się mogą pojawić mikropeknięcia, że sprzęt jest sprawdzany i sprawny (jak można mieć taki tupet???). Okazało się że kierownik w dodatku występował jako biegły w sprawach wypadków na morzach!!! I taki człowiek wypuścił ludzi na jezioro na niesprawnym sprzęcie!!!

Generalnie patrzcie co wypożyczacie w takich miejscach, nie ma żartów.

Na koniec mam smutne spostrzeżenie: jestem prawie pewien że sprawa rozejdzie się po kościach. Wydawało mi się że jak przyjedzie policja to po pierwsze przeleci cały personel alkomatem, po drugie zablokuje wypożyczanie sprzętu do wyjaśnienia jego stanu. Ani to ani to. Pani policjantka stwierdziła, że ona się nie zna na przepisach odnośnie bezpieczeństwa takiego sprzętu "ale to przecież nie jest sprzęt mechaniczny więc na pewno nie trzeba robić żadnych kontroli ani przeglądów". Rozmowa ze strony policji cały czas była nakierowywana na to, co my (poszkodowani) proponujemy aby "rozwiązać spór". Nie aby ukarać właściciela wypożyczalni, nie aby zabezpieczyć i sprawdzić resztę sprzętu, a aby się ucałować podać ręce i w miłości rozejść. Od siebie prywatnie dodam, że dla kogoś kto mieszkał w małym mieście gdzie się wszyscy znają, takie podejście pewnie nie jest niespodzianką...
Załączniki
IMG_20160612_162506.jpg

Awatar użytkownika
reflexes
Moderator
Moderator
Posty: 7122
Rejestracja: czwartek, 10 sty 2013, 09:16
Lokalizacja: Quedin / Insula Sanctae Mariae / Marienwerder / Kwidzyn (pomorskie)

Re: Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: reflexes » poniedziałek, 13 cze 2016, 08:09

Przykra sprawa.
W sobotę wraz z ekipą znajomych zwodowaliśmy na Wdzie około 20 kajaków, które też były wypożyczone z tego miejsca. Na szczęście u nas bez emocji. Obsługa również nie odbiegała od innych, bo co roku mamy spływ gdzie indziej i inna firma nas obsługuje. Jedyne co mi się nie podobało to fakt, że pan, kóry nas wodował nie miał kapoków dla dzieci i w sumie wszystki kapoki miał w jednym rozmiarze, a jednak jest spora różnica między drobnymi kobietami, a na przykład mną grubasem. Na kempingu byłem we wrześniu na zakończeniu lata z karawaning.pl i jedyne co mi się niepodobało to ogólnie ceny i oczywiście płatny prysznic.
Kia Sportage II 2.0 CRDi + Adria Unica 5204 wcześniej Chateau Cantara 908 i Niewiadów N126N
| 2018 - 65 nocy, 5384 km | 2017 - 53 noce, 6335 km | 2016 - 42 noce, 3840 km |

Awatar użytkownika
stachu_gda
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2296
Rejestracja: wtorek, 24 mar 2015, 08:12
Lokalizacja: Przywidz (Pomorskie)

Re: Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: stachu_gda » sobota, 30 lip 2016, 22:17

Dzisiaj udało mi się odebrać postanowienie o umorzeniu postępowania.

Umorzone, bo specjalista od rowerów wodnych zbadał te dwa felerne rowery które poszły pod wodę. Tym specjalistą był... ich producent. I on stwierdził, że rowery nie posiadają żadnych uszkodzeń i są sprawne. Ot, tak sobie poszły pod wodę bo mogła być fala na jeziorze (serio taka argumentacja). Poza tym wypożyczalnia wycofała je z użytku, więc postępowanie umorzone...

Sk-syńskie, lokalne układy i układziki, tyle w temacie. Producent rowerów dał pozytywną opinię o ich stanie, wypożyczalnia zrobi u niego kiedyś zakupy, a przecież nic się nie stało...

niebieski-n2
Posty: 318
Rejestracja: czwartek, 1 sty 2015, 10:32
Lokalizacja: Łomianki/Warszawa

Re: Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: niebieski-n2 » sobota, 30 lip 2016, 22:48

złóż zażalenie na umorzenie postępowania, zostałeś zapewne pouczony o takiej możliwości w momencie składania zawiadomienia.
Ostatnio zmieniony sobota, 30 lip 2016, 22:51 przez niebieski-n2, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
DIZZY
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2001
Rejestracja: sobota, 30 sie 2014, 10:40
Lokalizacja: PL

Re: Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: DIZZY » sobota, 30 lip 2016, 22:49

Oburzające, bardzo wam współczuję tak przykrego zdarzenia.
Obrazek

N126 z 1988 r. "Budka Torci"
N126 z 1980 r.
N250 z 1990 r.


Kliknij proszę http://www.zbiorkanaburka.pl

Awatar użytkownika
stachu_gda
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2296
Rejestracja: wtorek, 24 mar 2015, 08:12
Lokalizacja: Przywidz (Pomorskie)

Re: Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: stachu_gda » sobota, 30 lip 2016, 23:05

niebieski-n2 pisze:złóż zażalenie na umorzenie postępowania, zostałeś zapewne pouczony o takiej możliwości w momencie składania zawiadomienia.


Nie wiem, czy to cokolwiek da, poza nerwami.

Jestem po prostu wkurzony na to, że tak to wygląda, bo nie powinno. Mam poczucie bycia olanym ciepłym moczem.

Awatar użytkownika
DIZZY
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2001
Rejestracja: sobota, 30 sie 2014, 10:40
Lokalizacja: PL

Re: Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: DIZZY » niedziela, 31 lip 2016, 00:00

Zapewne nic nie da składanie zażalenia. Przerabiałam, sprawa trafiła do sądu i sąd umorzył.
Obrazek

N126 z 1988 r. "Budka Torci"
N126 z 1980 r.
N250 z 1990 r.


Kliknij proszę http://www.zbiorkanaburka.pl

Awatar użytkownika
CornBlumenBlau
Moderator
Moderator
Posty: 3741
Rejestracja: niedziela, 9 gru 2012, 16:44
Lokalizacja: Siradiensis

Re: Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: CornBlumenBlau » niedziela, 31 lip 2016, 09:04

Złóź zażalenie, przecież gdyby nie było ruchu na jeziorze i nie byłoby nikogo kto mógłby Wam pomóc, moglibyście nie żyć.
Zawsze sądziłem, że rowery wodne, zwłaszcza te plastikowe to najbezpieczniejszy, niewywracalny i niezatapialny sprzęt wodny. I z całą pewnością tak jest, po prostu te rowery są wadliwe, tylko potrzebna jest fachowa, solidna ekspertyza wykonana przez bezstronnego rzeczoznawcę a nie producenta który być może robi oszczędnościowe cięcia i odstępstwa od projektu, a już na pewno zrobi wszytko by sobie nie zaszkodzić.
Mój remont

N126n
Golf Plus 1,9TDI
Touran 1,9TDI


Niewiadówkodystansonoce
2016: 75 / 6892 km
2017: 85 / 6820 km
2018: 81 / 4651 km

Awatar użytkownika
stachu_gda
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2296
Rejestracja: wtorek, 24 mar 2015, 08:12
Lokalizacja: Przywidz (Pomorskie)

Re: Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: stachu_gda » niedziela, 31 lip 2016, 09:56

CornBlumenBlau pisze:Złóź zażalenie, przecież gdyby nie było ruchu na jeziorze i nie byłoby nikogo kto mógłby Wam pomóc, moglibyście nie żyć.
Zawsze sądziłem, że rowery wodne, zwłaszcza te plastikowe to najbezpieczniejszy, niewywracalny i niezatapialny sprzęt wodny.


I ja tak dokładnie sądziłem, inaczej nie pchałbym się na jezioro bez założonego kapoka rzuconego beztrosko obok mnie. I nadal tak sądzę, a mój żal dotyczy tego, że ewidentnie coś było z wypożyczonym sprzętem nie tak.

CornBlumenBlau pisze:I z całą pewnością tak jest, po prostu te rowery są wadliwe, tylko potrzebna jest fachowa, solidna ekspertyza wykonana przez bezstronnego rzeczoznawcę a nie producenta który być może robi oszczędnościowe cięcia i odstępstwa od projektu, a już na pewno zrobi wszytko by sobie nie zaszkodzić.


Co ciekawe, specjalistę wskazał sam oskarżony już podczas rozmowy z policją która przyjechała na miejsce zdarzenia. W uzasadnieniu umorzenia jest napisane że to specjalista i producent sprzętu wodnego bez wskazania, że to on wyprodukował te konkretne egzemplarze rowerów. Jednak to faktycznie on je zrobił, bo wygadał się o tym przy policji właściciel ośrodka (nagrane nie jest, wiadomo nikt nie potwierdzi).

Jako jeden z powodów umorzenia jest podany fakt, że właściciel ośrodka wycofał po wydarzeniu z użytku wszystkie rowery wodne tego typu. Abstrahując czy je zutylizował czy pazernie sprzedał jako pełnowartościowe, to fakt pozbycia się kilku sztuk rzekomo sprawnego sprzętu wartego trochę kasy według mnie świadczy przeciw niemu, bo gdyby był czysty to by tak przecież nie robił. Zresztą wyławiający nas ratownik dość dobitnie się wypowiedział o tym jak to można wypożyczać taki zużyty wadliwy sprzęt, x razy klejony.

Nie wiem jakie są przepisy co do terminów zwrotu zabezpieczonego sprzętu, ale jeśli właściciel dostał już z powrotem zatrzymane rowerki (z powodu problemów z Inpostem bardzo długo staraliśmy się o odbiór zawiadomień, wydane są ponad 15 dni temu) to jestem pewien, że już tak je zagospodarował aby ponowne oględziny nie były możliwe.

W zasadzie, ja osiągnąłem cel który mnie powinien satysfakcjonować - wadliwe badziewie już nie pływa w tym ośrodku (to czy pływa teraz gdzie indziej i ktoś nieświadomie je kupił żeby utopić swoich klientów to inna sprawa). Jedyne co mnie w tej sytuacji wkurza, to moim zdaniem nieuczciwe przeprowadzenie sprawy.

Wnioski dla mnie są takie (i dla Was też jako porady :)):
- wszelką wiarę w obiektywność i skuteczność działań wymiaru sprawiedliwości szczególnie w małych miasteczkach wsadzić sobie raz na zawsze głęboko w tyłek
- na przyszłość żądać dołączenia do zeznań zdjęć, czego niestety nie uczyniłem i w uzasadnieniu jest mowa tylko o "podtapianiu" - obiektywnie jest duża szansa że rozpatrujący sprawę inaczej widział "podtopienie" niż Wy, patrzący na załączone w wątku zdjęcie
- sprawdzać dokładnie pobierane kapoki - musiałem sporo ich przerzucić zanim wybrałem dla Eweliny taki z kompletem zapięć a dla mnie udało się znaleźć taki gdzie tylko jednego zapięcia nie było
- nie czekać z wzywaniem pomocy
- jeśli macie podejrzenie że coś z rowerem wodnym może być nie tak, to ewakuować się na brzeg natychmiast - utrata możliwości przemieszczania się następuje dość raptownie, pójście pod wodę również

Awatar użytkownika
stachu_gda
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2296
Rejestracja: wtorek, 24 mar 2015, 08:12
Lokalizacja: Przywidz (Pomorskie)

Re: Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: stachu_gda » niedziela, 31 lip 2016, 10:00

O ku*wa...

http://olx.pl/oferta/rowerek-wodny-CID767-IDgnhkN.html

Co ja mam robić? Koleś tak wycofuje rowery wodne z użycia...

Najnowsze update: w Polsce są 2 ośrodki które wykonują ekspertyzy tego typu sprzętu. Ekspertyzy nie zlecono, ponieważ policja w Kościerzyny nie ma na to pieniędzy (informacja od policji udzielona pozostałym poszkodowanym - tym co się topili na drugim rowerze).

Awatar użytkownika
CornBlumenBlau
Moderator
Moderator
Posty: 3741
Rejestracja: niedziela, 9 gru 2012, 16:44
Lokalizacja: Siradiensis

Re: Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: CornBlumenBlau » niedziela, 31 lip 2016, 11:35

Cwaniak się wystraszył ewentualnych następnych "podtopień" i chce się pozbyć wadliwego sprzetu. Szkoda tylko, że wcale nie bierze pod uwagę bezpieczeństwa przyszłych użytkowników i sprzedaje jako w pełni sprawne...
Stasiek, jakimś rozwiazaniem byłoby też zainteresowanie tymi faktami mediów, one tylko czekają na podobne zdarzenia.
Rozgłosu nieudolnych, niekompetentnych interwencji boi się i policja i wymiar sprawiedliwosci, bo wtedy ich przełożony nie weźmie tego na siebie tylko bedzie szukał kozła ofiarnego, wiec z obawy o własne tyłki z reguły zaczynają działać jak należy.
Mój remont

N126n
Golf Plus 1,9TDI
Touran 1,9TDI


Niewiadówkodystansonoce
2016: 75 / 6892 km
2017: 85 / 6820 km
2018: 81 / 4651 km

Awatar użytkownika
stachu_gda
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2296
Rejestracja: wtorek, 24 mar 2015, 08:12
Lokalizacja: Przywidz (Pomorskie)

Re: Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: stachu_gda » niedziela, 31 lip 2016, 12:16

CornBlumenBlau pisze:Cwaniak się wystraszył ewentualnych następnych "podtopień" i chce się pozbyć wadliwego sprzetu. Szkoda tylko, że wcale nie bierze pod uwagę bezpieczeństwa przyszłych użytkowników i sprzedaje jako w pełni sprawne...


To nie tak - on się zobowiązał wtedy przy policji, że wszystkie rowerki tego typu wycofa bezwarunkowo z eksploatacji.
W postanowieniu o umorzeniu jako argument jest informacja o wycofaniu rowerków (nie ma informacji że wszystkich tego typu - więc w domyśle tylko o tych dwóch wadliwych).
Widać jak wycofuje. Ktoś kupi, i może tym razem się faktycznie utopi.

Awatar użytkownika
CornBlumenBlau
Moderator
Moderator
Posty: 3741
Rejestracja: niedziela, 9 gru 2012, 16:44
Lokalizacja: Siradiensis

Re: Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: CornBlumenBlau » niedziela, 31 lip 2016, 12:31

I ten fakt jest właśnie dobrą pożywką dla dziennikarzy.
Mój remont

N126n
Golf Plus 1,9TDI
Touran 1,9TDI


Niewiadówkodystansonoce
2016: 75 / 6892 km
2017: 85 / 6820 km
2018: 81 / 4651 km

Awatar użytkownika
stachu_gda
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2296
Rejestracja: wtorek, 24 mar 2015, 08:12
Lokalizacja: Przywidz (Pomorskie)

Re: Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: stachu_gda » niedziela, 31 lip 2016, 12:36

CornBlumenBlau pisze:I ten fakt jest właśnie dobrą pożywką dla dziennikarzy.


Dam na pewno znać co dalej. Dziś będę rozmawiał ze znajomą prawniczką czy wg jej wiedzy warto ciągnąć sprawę, wiem że "drudzy poszkodowani" chcą składać zażalenie, rozważają wynajęcie prawnika. Oni byli w sumie bardziej poszkodowani bo wpadli do wody zanim ich wyciągnęli, laska wisiała w połowie czerwca uczepiona na środku jeziora do jakiegoś kajaka czekając na pomoc. Pływać nie umiała też.

Z lokalną prasą to też jest myk taki że wiesz, znajomości itd. Trzeba wiedzieć gdzie warto uderzyć.

Awatar użytkownika
RAFALSKI
Moderator
Moderator
Posty: 2197
Rejestracja: czwartek, 15 lip 2010, 16:27
Lokalizacja: Radom
Kontaktowanie:

Re: Stanica Wodna PTTK Wdzydze Kiszewskie

Postautor: RAFALSKI » niedziela, 31 lip 2016, 12:38

To jest dobry temat do programu Pani Jaworowicz albo do tego nowszego, "Państwo w Państwie". Ewentualnie można zainteresować jakąś poczytną gazetę.
BMW E36 '97 + N-132L '85 & DACIA SANDERO STEPWAY '18 + N-127 '77
Remont wieloryba i eNki


Wróć do „Pomorskie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości