Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

czyli nasza walka z przyczepą...
Awatar użytkownika
mannt
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 673
Rejestracja: środa, 12 maja 2010, 18:48
Lokalizacja: kielce

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: mannt » niedziela, 11 kwie 2021, 07:56

Piękna ta Bambi, chęci by były na zrobienie takiego wnętrza i nawet wydaje się, że nie było by jakim wielkim problemem ale... niestety budżet jest na minusie i to bardzo dlatego więcej zakupów nie będzie. Muszę opylić tym co mam zgromadzone.

Zadałem pytanie małżonce odnośnie podnoszonego łóżka i odpowiedź była, że nie chce więc nie będzie podnoszone.


Kupiłem takie DEERFOS pisze, że wodne a robię na sucho Obrazek
Najlepsze miejsca w mojej stajni zajmują w kolejnośći:
1. N132 '1987
2. Opel Vivaro ' 2004
3. Seat Ibiza '2019
4. Nissan Yuke ' 2019
5. Toytota Corolla '2020

Awatar użytkownika
mannt
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 673
Rejestracja: środa, 12 maja 2010, 18:48
Lokalizacja: kielce

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: mannt » poniedziałek, 12 kwie 2021, 20:35

panpikuś pisze:
Te odpady to ze szlifowania? Zostało jeszcze coś forniru?

Tego pyłu to bym sobie troszku zostawił, może się okazać że przyda się do zrobienia szpachlówki do mebli.


Odpady z cięcia, frezowania i szlifowania. Jak zrobić taką szpachlówkę z pyłu bo ciekawe to brzmi? Były miejsca, które musiałem szpachlować i przez to, że nie moglem dobrać odpowiedniego koloru to niestety widać miejsca szpachlowane.


Jak to mówią "Pierwsze koty za płoty?" Z malowaniem na początku była tragedia, jak koledzy radzili próbowałem na odpadach później na mniej widocznych miejscach i jakoś poszło to malowanie. Lakier to półmat i w karcie technicznej napisane, żeby miedzy warstwami przetrzeć papierem gradacjami 320 i tak robiłem. A czy po ostatniej warstwie można przeciągnąć to czymś, żeby było gładkie i miłe w dotyku? Przez to, że nie mam lakierni tylko mały garaż to elementy już pomalowane niepotrzebne zapylam w trakcie malowania innych elementów i nie są gładkie tylko szorstkie. Może papier 2000?
ObrazekObrazek
Najlepsze miejsca w mojej stajni zajmują w kolejnośći:
1. N132 '1987
2. Opel Vivaro ' 2004
3. Seat Ibiza '2019
4. Nissan Yuke ' 2019
5. Toytota Corolla '2020

dzin1975
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 2606
Rejestracja: sobota, 20 wrz 2014, 13:05
Lokalizacja: Sobków,świętokrzyskie

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: dzin1975 » poniedziałek, 12 kwie 2021, 21:02

Byłem, widziałem, lizałem, macałem. Przecież to wszystko gładziutkie jak pupa niemowlaka ;)
Ps. Zdjęcia kłamią, mebelki sto razy ładniejsze. Będzie sztos!
Marcin
N126n 1990r
n126 off-road
n250c
nB752413HC ;)
DF 125p kombi-1996r
Romet Ogar 200
tylko Polska motoryzacja z zamiłowania
z rozsądku....jakies audi,oraz galloper,oraz multivan :)

viewtopic.php?f=36&t=8614

Awatar użytkownika
panpikuś
Posty: 132
Rejestracja: wtorek, 4 sie 2020, 18:00
Lokalizacja: Warszawa,
Kontaktowanie:

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: panpikuś » poniedziałek, 12 kwie 2021, 22:27

Mieszamy pył z lakierem i tyle, cała filozofia. Szpachlujemy po pierwszym lakierze. Po lakierze a nie po caponie.
Co skłoniło Kolegę do używania lakierów 2K i malowania natryskowego?
Ja używam 1K i wszystko malowane ręcznie, mimo że warunki, sprzęt i umiejętności są odpowiednie do malowania natryskowego.
p.s
Tutaj foto pod caponem i pierwszym lakierem malowane ręcznie, mam nadzieję że wybaczy mi Kolega wrzucenie zdjęcia.
Czy ja dobrze widzę że sklejka Kolegi nie jest fornirowana?

IMG_20210410_151137_737.jpg
Jeśli nie odpowiada Tobie treść moich postów zrób sobie dobrze, dodaj mnie proszę do wrogów. Nie zobaczysz więcej mojej wypowiedzi a jedynie informację że coś napisałem. Zaznaj odrobiny komfortu i oszczędź nerwów sobie i innym trenując samodyscyplinę. Pokaż że potrafisz.
Pozdrawiam, Adam 8-)

Awatar użytkownika
mannt
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 673
Rejestracja: środa, 12 maja 2010, 18:48
Lokalizacja: kielce

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: mannt » wtorek, 13 kwie 2021, 06:47

dzin1975 pisze:Byłem, widziałem, lizałem, macałem. Przecież to wszystko gładziutkie jak pupa niemowlaka ;)
Ps. Zdjęcia kłamią, mebelki sto razy ładniejsze. Będzie sztos!
Dzięki za odwiedziny i przepraszam, że nie ugościłem Was tak jak należało, ale byłem w ferworze prac.
panpikuś pisze:Mieszamy pył z lakierem i tyle, cała filozofia. Szpachlujemy po pierwszym lakierze. Po lakierze a nie po caponie.
Co skłoniło Kolegę do używania lakierów 2K i malowania natryskowego?
Ja używam 1K i wszystko malowane ręcznie, mimo że warunki, sprzęt i umiejętności są odpowiednie do malowania natryskowego.
p.s
Tutaj foto pod caponem i pierwszym lakierem malowane ręcznie, mam nadzieję że wybaczy mi Kolega wrzucenie zdjęcia.
Czy ja dobrze widzę że sklejka Kolegi nie jest fornirowana?

IMG_20210410_151137_737.jpg

Z tym pyłem i lakierem to będzie wiedza na przyszłość.

Nie potrafię wskazać konkretnych rzeczowych argumentów dlaczego 2k. Zależało mi, żeby lakier był szybkoschnący i tworzył twardą powłokę oraz żeby mógł być stosowany do przedmiotów wykorzystywanych do codziennego użytku i nie był szkodliwy dla ludzi po wyschnięciu. Lakiery wodne odrzuciłem przez długie schnięcie. To czy 1k czy 2k wcale nie miało dla mnie znaczenia. Nawet można by powiedzieć że to 3k bo w przepisie jeszcze potrzeba 10% rozcieńczalnika. Malowanie takiej ilości mebli wałkiem lub pędzlem sprawiłoby, że zapomniałbym po co to robię. Caponu nie stosuję i dobrze Kolega widzi, że jest to surowa sklejka bez warstwy ozdobnego forniru.
Zdjęcie wybaczam.


Za sprawą dobrych ludzi, którzy czytają ten temat zagościła u mnie profesjonalna waga, dzięki której będę mógł zważyć meble.
Najlepsze miejsca w mojej stajni zajmują w kolejnośći:
1. N132 '1987
2. Opel Vivaro ' 2004
3. Seat Ibiza '2019
4. Nissan Yuke ' 2019
5. Toytota Corolla '2020

Awatar użytkownika
panpikuś
Posty: 132
Rejestracja: wtorek, 4 sie 2020, 18:00
Lokalizacja: Warszawa,
Kontaktowanie:

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: panpikuś » wtorek, 13 kwie 2021, 07:37

mannt pisze:Malowanie takiej ilości mebli wałkiem lub pędzlem sprawiłoby, że zapomniał bym po co to robię.

Caponu nie stosuję i dobrze Kolega widzi, że jest to surowa sklejka bez warstwy ozdobnego forniru.
Zdjęcie wybaczam.


To akurat fakt, przy malowaniu ręcznym jest chwila na refleksje... No i istotna różnica byłaby w jakości ponieważ Kolega maluje faktycznie bryły a nie płaskie elementy tak jak ja.
Bez żadnego podkładu? Pytam ponieważ zastanawiam się nad ilością zużytego przez Kolegę lakieru do surowej sklejki w odniesieniu do m2 mebli. Jest w stanie Kolega to oszacować?
Tego pyłu to i tak warto sobie słoiczek zostawić, ułatwi naprawę ewentualnych uszkodzeń eksploatacyjnych za jakiś czas.

Ja lakierów wodnych także nie stosuję bo to szajs od nastu lat tylko Hartzlack.
Jeśli nie odpowiada Tobie treść moich postów zrób sobie dobrze, dodaj mnie proszę do wrogów. Nie zobaczysz więcej mojej wypowiedzi a jedynie informację że coś napisałem. Zaznaj odrobiny komfortu i oszczędź nerwów sobie i innym trenując samodyscyplinę. Pokaż że potrafisz.
Pozdrawiam, Adam 8-)

Awatar użytkownika
CONFEX
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 904
Rejestracja: piątek, 23 lut 2018, 19:37
Lokalizacja: Aleksandrów Kuj

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: CONFEX » wtorek, 13 kwie 2021, 18:39

Nie wiem co Ci tu napisać... Po prostu obłęd!!! Wiem ile to jest pracy i czasu; fajnie, że poświęcasz go na coś tak pięknego jak te nowe mebelki, które wychodzą spod Twoich rąk! Kurczę, no naprawdę pięknie i te zaokrąglone narożniki. Och, dla mnie bajka! Nie zapeszając w skali od 1 do 10 to Ci chłopie skali już brakuje! Czapki z głów i nie mogę się doczekać żeby zobaczyć na żywo efekty Twojej ciężkiej pracy.

Awatar użytkownika
mannt
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 673
Rejestracja: środa, 12 maja 2010, 18:48
Lokalizacja: kielce

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: mannt » środa, 14 kwie 2021, 15:58

panpikuś pisze:To akurat fakt, przy malowaniu ręcznym jest chwila na refleksje... No i istotna różnica byłaby w jakości ponieważ Kolega maluje faktycznie bryły a nie płaskie elementy tak jak ja.
Bez żadnego podkładu? Pytam ponieważ zastanawiam się nad ilością zużytego przez Kolegę lakieru do surowej sklejki w odniesieniu do m2 mebli. Jest w stanie Kolega to oszacować?
Tego pyłu to i tak warto sobie słoiczek zostawić, ułatwi naprawę ewentualnych uszkodzeń eksploatacyjnych za jakiś czas.

Ja lakierów wodnych także nie stosuję bo to szajs od nastu lat tylko Hartzlack.


Malowałem lakierem Adler gdzie w karcie charakterystyki jest napisane, że podkładem jest pierwsza warstwa lakieru, którą już po 4h należy przeszlifować i ponownie malować tym samym lakierem. Wg. mnie jest to dobre rozwiązanie bo jeden produkt załatwia wszystko. Trudno oszacować zwłaszcza, że ze mnie żaden lakiernik i zanim się nauczyłem to trochę lakieru zmarnowałem. kupiłem 4kg lakieru oraz na meble zużyłem 10 arkuszy sklejki, oczywiście przy tym sporo odpadów było ale to jakiś obraz daje. lakieru nie zostało nic i byłoby ok gdyby nie fakt, że w tym bałaganie zawieruszył mi się jeden którego przez uwagę nie polakierowałem. W Casto na szybko dokupiłem lakier HartzLack półmat i mając porównanie do poprzedniego lakieru, żałuję wyboru. bardzo źle się nakłada pistoletem (albo ja nie umiem :lol: ), długo schnie i powłoka w porównaniu do Adlera jest w mojej opinii mniej efektowna, choć jeszcze może się to zmienić bo brakuje drugiej warstwy.

Pył zostanie starannie wyselekcjonowany i będzie czekał na gorsze czasy.

CONFEX pisze:Nie wiem co Ci tu napisać... Po prostu obłęd!!! Wiem ile to jest pracy i czasu; fajnie, że poświęcasz go na coś tak pięknego jak te nowe mebelki, które wychodzą spod Twoich rąk! Kurczę, no naprawdę pięknie i te zaokrąglone narożniki. Och, dla mnie bajka! Nie zapeszając w skali od 1 do 10 to Ci chłopie skali już brakuje! Czapki z głów i nie mogę się doczekać żeby zobaczyć na żywo efekty Twojej ciężkiej pracy.

Tak niedawno oglądałem z zachwytem Twoje poczynania z produkcji mebli. Międzyczasie podesłałeś parę materiałów, które mnie zainspirowały i skłoniły do działania, także ten efekt jest też po części Twoją zasługą :)
Najlepsze miejsca w mojej stajni zajmują w kolejnośći:
1. N132 '1987
2. Opel Vivaro ' 2004
3. Seat Ibiza '2019
4. Nissan Yuke ' 2019
5. Toytota Corolla '2020

Awatar użytkownika
panpikuś
Posty: 132
Rejestracja: wtorek, 4 sie 2020, 18:00
Lokalizacja: Warszawa,
Kontaktowanie:

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: panpikuś » czwartek, 15 kwie 2021, 10:24

Chyba bez sensu jest porównywanie szybkości wysychania chemoutwardzalnych lakierów z jednoskładnikowymi, nie tylko ze względu na sposób utwardzania ale przede wszystkim na zawartość rozpuszczalników lub innych lotnych substancji które w istotny sposób na ten proces wpływają tak jak i wilgotność.
Podkład ma za zadanie nie tylko ustabilizować podłoże ale często też zapobiega ciemnieniu drewna w upływie czasu.

Co do samego HL, ja, do nakładania pędzlem rozcieńczam go ok 15-20 procent wagowo. Uważam że do natrysku można dojść nawet do 30 pro. W mojej opinii sensowny efekt daje podkład+ 3 warstwy lakieru.

Co do wydajność Adlera, nie umiem jej sobie wyobrazić zwłaszcza że 10 arkuszy to przeszło 60 m2, ale wydaje się że 4 kg to bardzo dobry wynik na taki metraż przy malowaniu natryskowym które daje sporo odpadu. Ważne że Kolega jest zadowolony, opinia Kolegi @dzin1975 także pozwala sądzić że meble są wymlaskane, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Z dwuskładnikowymi PUR nie mam za dużego doświadczenia, Tekknos, Bona, Scala - to wszystko czego używam i to bardziej do kompozytów niż drewna.
Jeśli nie odpowiada Tobie treść moich postów zrób sobie dobrze, dodaj mnie proszę do wrogów. Nie zobaczysz więcej mojej wypowiedzi a jedynie informację że coś napisałem. Zaznaj odrobiny komfortu i oszczędź nerwów sobie i innym trenując samodyscyplinę. Pokaż że potrafisz.
Pozdrawiam, Adam 8-)

Awatar użytkownika
mannt
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 673
Rejestracja: środa, 12 maja 2010, 18:48
Lokalizacja: kielce

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: mannt » niedziela, 18 kwie 2021, 00:14

Moje porównanie nie ma na celu oceny produktu tylko subiektywny komfort pracy z jednym i drugim lakierem.

Ściany toalety, szafa oraz podłoga winylowa zamontowane juz na czysto. To jakaś masakra, ile z tym wszystkim jest pracy.

Mam pytanie do znawców laminowania, czym przetrzeć podłoże przed położeniem żywicy epoksydowej? Aceton do poliestrowej a do epoksydowej to nie wiem...

Aktualne zdjęcia wnętrza.ObrazekObrazekObrazek
Najlepsze miejsca w mojej stajni zajmują w kolejnośći:
1. N132 '1987
2. Opel Vivaro ' 2004
3. Seat Ibiza '2019
4. Nissan Yuke ' 2019
5. Toytota Corolla '2020

Awatar użytkownika
panpikuś
Posty: 132
Rejestracja: wtorek, 4 sie 2020, 18:00
Lokalizacja: Warszawa,
Kontaktowanie:

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: panpikuś » niedziela, 18 kwie 2021, 09:40

Fajnie to wychodzi. Jest Kolega w stanie oszacować ile RBG do tej pory zostało włożone?

Czy odtłuszczenie przed laminowaniem (urban legend) ma jakiś konkretny cel? Usunięcie czegoś?
Co Kolega ma w przyczepie epoksydowego skoro chce używać epoksydów? Czy to do zabezpieczenia jakiegoś drewna?
Podłoże można przetrzeć papierem ściernym ale i bez tego znaczna większość żywic ma doskonałą przyczepność do
podłoża - o ile to się nie błyszczy i nie ma na nim jakichś obcych wtrąceń.
Jeśli nie odpowiada Tobie treść moich postów zrób sobie dobrze, dodaj mnie proszę do wrogów. Nie zobaczysz więcej mojej wypowiedzi a jedynie informację że coś napisałem. Zaznaj odrobiny komfortu i oszczędź nerwów sobie i innym trenując samodyscyplinę. Pokaż że potrafisz.
Pozdrawiam, Adam 8-)

Awatar użytkownika
mannt
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 673
Rejestracja: środa, 12 maja 2010, 18:48
Lokalizacja: kielce

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: mannt » niedziela, 18 kwie 2021, 20:12

panpikuś pisze:Fajnie to wychodzi. Jest Kolega w stanie oszacować ile RBG do tej pory zostało włożone?
Dzięki, ciężko oszacować ile RGB włożyłem. Każda wolną chwilę. Na pewno więcej niż się spodziewałem.

panpikuś pisze:(urban legend)
co to znaczy?

panpikuś pisze:Co Kolega ma w przyczepie epoksydowego skoro chce używać epoksydów? Czy to do zabezpieczenia jakiegoś drewna?
Chcę użyć żywicy epoksydowej do zaimpregnowania ścian toalety. Pytam o to czym przecierać ponieważ ściana z oknem to sklejka impregnowana jakąś farbą podkładową epoksydową, pomalowana farbą v33 do mebli kuchennych. Warstwę farby v33 zeszlifowałem i chciałem ścianę przetrzeć, tylko nie jestem pewien czym. Chyba benzyna ekstrakcyjna będzie bezpieczna. Wolę dopytać ponieważ pod taśmę butylową użyłem nitro i butyl zaczął się pienić co skutkowało przeciekiem pod oknem.
Najlepsze miejsca w mojej stajni zajmują w kolejnośći:
1. N132 '1987
2. Opel Vivaro ' 2004
3. Seat Ibiza '2019
4. Nissan Yuke ' 2019
5. Toytota Corolla '2020

Awatar użytkownika
panpikuś
Posty: 132
Rejestracja: wtorek, 4 sie 2020, 18:00
Lokalizacja: Warszawa,
Kontaktowanie:

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: panpikuś » niedziela, 18 kwie 2021, 23:38

Często czas jest niedoszacowany i mimo że meble w większej części gotowe to z instalacjami też się chwilę zejdzie. Byłoby by szybciej gdyby to na gwoździe pozbijać i przy świeczkach siedzieć ;)
Urban legend to powtarzanie nieprawdy, stworzonej przez kogoś legendy.

Co do zabezpieczenia żywicą drewna już impregnowanego czymś, to w mojej opinii nie jest to najlepsze rozwiązanie z kilku powodów:
-nie znamy rodzaju podkładu ani nie mamy pewności że farba nawierzchniowa rzeczywiście została usunięta - proponuję położyć na dłuższy czas szmatę nasączoną np acetonem technicznym, pozwoli to sprawdzić jakimi produktami była sklejką impregnowana wcześniej.
-zywica sama w sobie nie jest ani uszczelniaczem ani innym naprawiaczem, bez zbrojenia jest krucha, jako warstwa nawierzchniowa (w postaci skorupki nałożonej na nieznane powłoki) nie będzie stabilna temperaturowo co przy zmianach wilgotności i temperatury może Kolegę zmusić do powrotu do tematu impregnacji łazienki szybciej niż Kolega sądzi.
Ogólnie kwestia łazienki w Amatorskim wykonaniu czy to na jachcie, czy w niewiadowce, czy w campervanie jest bagatelizowana. Bardzo często ludzie tworzą szczelne kabiny z różnych zmyślnych materiałów, zostawiając poduszki powietrzne między ścianą kabiny a dalszą zabudową co powoduje powstawanie na skutek różnicy temperatur pary wodnej która później znajduje sobie ścieżkę w najmniej oczekiwane miejsce. W związku z tym bardzo się cieszę że Kolega zawodowo podchodzi do tematu remontu Niewiadki.

Po zweryfikowaniu podłoża sugerowalbym zrobienie bariery epoksydowej wykorzystując farby epoksydowe np Bosman 77 (a nie żywice) a ostatnią powłokę wykonał z poliuretanu. Należy tylko w karcie sprawdzić jaka jest optymalna grubość na sucho. W farbach które ja używam to 400 mikronów, czyli kilka razy wałkiem trzeba machnąć. Najfajniejszym rozwiązaniem byłoby wykonanie kompozytowej wkładki WC ale rozumiem że nie ma takiej możliwości. Nie pamiętam ile warstw tak polec

Jakiś nr i dedykowane utwardzacze ma ta żywica?

Benzyna ekstrakcyjna to rozcieńczalnik, jest błędnie nazywana zmywaczem, bardziej pasuje rozmazywacz. Zmywaczem (z wielu powodów bardzo dobrym i uniwersalnym ) jest np IPA czyli alkohol izopropylowy.
Jeśli nie odpowiada Tobie treść moich postów zrób sobie dobrze, dodaj mnie proszę do wrogów. Nie zobaczysz więcej mojej wypowiedzi a jedynie informację że coś napisałem. Zaznaj odrobiny komfortu i oszczędź nerwów sobie i innym trenując samodyscyplinę. Pokaż że potrafisz.
Pozdrawiam, Adam 8-)

Awatar użytkownika
mannt
Fanklubowicz
Fanklubowicz
Posty: 673
Rejestracja: środa, 12 maja 2010, 18:48
Lokalizacja: kielce

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: mannt » poniedziałek, 19 kwie 2021, 07:11

Meble juz skończone. Niestety instalacje jeszcze przede mną, których montaż też trochę się przesunie ponieważ zakupy w Chinach robione.

Kolega to jasnowidz? Właśnie tej farby podkładowej epoksydowej użyłem do pomalowania ściany toalety nie wspomniałem o niej wcześniej ponieważ nie mogłem sobie przypomnieć nazwy. Została z malowania laminatu z zewnątrz i wykorzystałem do ściany. Chyba za sprawą sugestii Kolegi zmienię zamiar i resztę  toalety pomaluje bosmanem a na to farba emapur Marina którą jeszcze wykorzystam na zewnatrz, bo muszę przymaskować parę uszkodzeń powstałych w czasie eksploatacji.

Żywica epoksydowa odlewnicza  epo652 a na utwardzaczu napisane IDAR co by to nie znaczyło...
Najlepsze miejsca w mojej stajni zajmują w kolejnośći:
1. N132 '1987
2. Opel Vivaro ' 2004
3. Seat Ibiza '2019
4. Nissan Yuke ' 2019
5. Toytota Corolla '2020

dywelj
Posty: 29
Rejestracja: czwartek, 12 wrz 2013, 14:17
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Za drugim razem jest łatwiej, czyli remont nr. 2

Postautor: dywelj » poniedziałek, 19 kwie 2021, 08:09

Tak może nie w temacie. Robota przepiękna - ciekawe ile to wyjdzie na wadze?


Wróć do „Remonty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 19 gości